Wybory prezydenckie. Schetyna chce jasnej deklaracji od Tuska

Wybory prezydenckie. Schetyna chce jasnej deklaracji od Tuska

Grzegorz Schetyna
Grzegorz Schetyna / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Reporter RMF FM dowiedział się, że Grzegorz Schetyna w Brukseli domaga się jasnej deklaracji od Donalda Tuska, czy były premier zamierza wystartować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich

Grzegorz Schetyna poleciał do Brukseli na spotkanie Europejskiej Partii Ludowej. Lider PO spotkał się m.in. z Donaldem Tuskiem. – Powiedzieliśmy sobie, że umawiamy się na następne rozmowy, spotkania, widzimy się w listopadzie w Zagrzebiu na zjeździe EPP. Wszystko jest otwarte. Najpierw przedstawimy drogę dojścia do tej kandydatury, a później oczywiście także wskazania personalne, ale to w tej kolejności – powiedział Grzegorz . Lider podkreślił, że stanowisko byłego premiera, który nie daje jednoznacznej odpowiedzi na temat swojej przyszłości politycznej, nie ma nic wspólnego z hamletyzowaniem. Jak podaje RMF FM, Grzegorz Schetyna chciałby, żeby w wyborach prezydenckich kandydatem Koalicji Obywatelskiej była Małgorzata Kidawa-Błońska. Zdaniem reporterów uzgodnienia z Donaldem Tuskiem to element walki lidera PO o zachowanie przywództwa w partii - polityk obawia się, że gdyby szef Rady Europejskiej ogłosił swój start, wówczas jego pozycja byłaby jeszcze słabsza.

Kto powinien być kandydatem opozycji na prezydenta w wiosennych wyborach w 2020 roku?

Takie pytanie zadano badanym w sondażu przeprowadzonym przez IBRiS dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM. Wśród osób, które należą do grupy „zwolenników opozycji” Donald zdobył 27,1 proc. poparcia, Małgorzata Kidawa-Błońska i Robert Biedroń otrzymali po 12,9 proc., na kolejnych miejscach znaleźli się: Władysław Kosiniak-Kamysz (9,5 proc.), Rafał Trzaskowski (5,6 proc.) oraz Aleksandra Dulkiewicz (3,7 proc.).

„Zwolennicy KO” i ich preferencje

Pytanie o to, kto powinien być kandydatem opozycji na prezydenta, zadano także osobom, które uważają się za „zwolenników Koalicji Obywatelskiej”. W tym zestawieniu przewaga Donalda Tuska nad innymi jest znacząca. Polityk uzyskał 50 proc. poparcie, Małgorzata Kidawa-Błońska – 17 proc., prezydent Warszawy – 8,2 proc., Robert Biedroń – 8,1 proc. Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz zdobył jedynie 4,7 proc. głosów, a Aleksandra Dulkiewicz 3,9 proc.

Co myśli „ogół badanych”?

Biorąc pod uwagę opinię „ogółu badanych” wyniki przedstawiają się w jeszcze inny sposób. Donald Tusk w tym zestawieniu wciąż prowadzi z wynikiem 15,9 proc. Na kolejnym miejscu jest Robert Biedroń (9,9 proc.), a tuż za nim Małgorzata Kidawa-Błońska (9,7 proc.). Za podium znalazł się Władysław Kosiniak-Kamysz (8,9 proc.), Rafał Trzaskowski (3,6 proc.) oraz Aleksandra Dulkiewicz (2,5 proc.). 30,6 proc. badanych uznało, że „żaden z powyższych” kandydatów nie powinien ubiegać się o fotel prezydenta, a 19 proc. nie umie wskazać, kto powinien kandydować na to stanowisko.

Źródło: RMF 24

Czytaj także

 4
  • tyfus von bismarck na kanclerza 4 ej rzeszy
    • tyfus von bismarck na kanclerza 4 ej rzeszy
      • Ocho, strach pupke sciska....Pociesze was panowie-obydwoje nie macie najmniejszych szans !
        • Ten Tusk przecież już jasno zadeklarował, iż otrzymał od Merkel rozkaz na zainstalowanie w Polsce nowych twarza opozycji. Do tego projektu Schetyna już nie pasuje i zostanie po prostu odsunięty ny boczny tor.
          Głównym projektem Tuska jest wprowadzenie w Polsce ustawy o Euroregionach, w ten sposób aby następnie lokalne władze mogły decydować o przynależności administracyjno-politycznej. To jest pierwszy krok do ponownego rozbioru Polski. Informacje te pochodzą z zaufanych źródeł.