Bliźniuk przeczy "Newsweekowi"

Bliźniuk przeczy "Newsweekowi"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wiceminister SWiA Grzegorz Bliźniuk oświadczył, że powołanie jego żony na członka Komisji Regulacyjnej do Spraw Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego "zostało przeprowadzone w zgodzie z obowiązującym prawem i kompetencjami niezbędnymi do sprawowania powierzonej funkcji".

W opublikowanym na stronach internetowych "Newsweeka" artykule pt. "Atuty żony wiceministra" napisano, że żona Grzegorza Bliźniuka dostała w resorcie męża intratną posadę.

Jak podkreślono, Anna Bliźniuk od roku zasiada w podlegającej ministerstwu spraw wewnętrznych i administracji Komisji ds.Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, która zajmuje się przydzielaniem parafiom nieruchomości.

"O takiej posadzie można tylko pomarzyć. Żona wiceministra zarabia ok. 8 tys. zł miesięcznie, a na posiedzeniach musi się pojawiać raz w tygodniu, gdy zbiera się komisja. Według naszych rozmówców, jej obrady trwają maksymalnie po kilka godzin, a często - kilka minut" - czytamy w artykule.

Według artykułu, Anna Bliźniuk ma wykształcenie ekonomiczne, dotychczas prowadziła działalność gospodarczą. "Jakim cudem została nagle przedstawicielem rządu w państwowo-kościelnym gremium? Bliźniuk przekonuje, że nazwisko żony nie ma tu nic do rzeczy" - piszą autorki publikacji.

"To Ludwik Dorn docenił kwalifikacje małżonki, wybierając ją do komisji - mówi(Bliźniuk). Nie udało nam się skontaktować z Dornem, by zapytać, jakie konkretnie jej kompetencje docenił. Jak przekonuje Bliźniuk, każdy mógł złożyć swoją ofertę do resortu. Tyle że nie każdy miał atut w postaci małżonka na stanowisku wiceministra" - czytamy w artykule w Newsweeku.

W oświadczeniu przesłanym PAP Bliźniuk podkreślił, że w artykule "podano do wiadomości opinii publicznej fałszywe informacje dotyczące wysokości wynagrodzenia członków Komisji, czasu trwania rozpraw przeprowadzanych przez Komisję i tym samym fałszywe insynuacje odnośnie faktycznego czasu, jaki każdy z członków Komisji poświęca na przygotowanie się do odbywanych rozpraw".

Wiceminister żąda od Redakcji Newsweek Polska sprostowania "fałszywych informacji". W przeciwnym przypadku, jak dodał, będzie rozważał skierowanie tej sprawy na drogę postępowania sądowego.

ab, pap

 0

Czytaj także