Awantura na komisji ds. wyborów kopertowych. Joński do Czarnka: Chamstwem nie przykryje pan prac komisji

Awantura na komisji ds. wyborów kopertowych. Joński do Czarnka: Chamstwem nie przykryje pan prac komisji

Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek 
Posiedzenie Komisji Śledczej ds. przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w formie głosowania korespondencyjnego w środę 14 lutego miało wyjątkowo burzliwy przebieg, kiedy do głosu dopuszczono Przemysława Czarnka. Poseł PiS wyprowadził z równowagi przewodniczącego komisji.

W środę przed komisją ds. tzw. wyborów kopertowych stanął Wojciech Hermeliński. Jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku oraz przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w latach 2014–2019, wygłaszał swoje opinie na temat działań rządu Zjednoczonej Prawicy przy próbie zorganizowania głosowania korespondencyjnego.

Czarnek do Hermelińskiego: Pan się kompromituje tutaj

Hermeliński krytykował pośpiech i brak poszanowania dla zasad prawa. Zgodził się też ze stwierdzeniem, że Państwowa Komisja Wyborcza została w tamtym procesie zmarginalizowana. Oceniając pomysły wrzucania kart wyborczych do skrzynek, mówił o rozdarciu pomiędzy śmiechem, a płaczem.

W momencie jednak, kiedy do głosu doszedł poseł Czarnek z PiS, dyskusja z ekspertem przerodziła się w pyskówkę. Polityk wielokrotnie przerywał wypowiedzi Wojciecha Hermelińskiego, na bieżąco komentował jego słowa, dorzucał różnego rodzaju wtrącenia oraz kilkukrotnie zarzucił mu nieznajomość prawa.

Na wszystkie takie działania coraz ostrzej reagował przewodniczący komisji, Dariusz Joński. W końcu poseł PO nie wytryzmał. – Panie pośle Czarnek, niech pan szanuje gości, których zapraszamy. Pan zadaje pytania i przerywa, kiedy biegły odpowiada. Po raz kolejny pan pokazuje, że nie ma pan nic wspólnego z kulturą – mówił jeszcze spokojnie.

– Pan po prostu nie zna przepisów i kompromituje się tutaj – oceniał Czarnek, mówiąc do Hermelińskiego. – Swoim chamstwem pan nie przykryje prac tej komisji – wtrącił się znów Joński, zarzucając politykowi obrażanie zaproszonego biegłego. – Ja nie obrażam, to biegły obraża komisję swoją nieznajomością prawa – utrzymywał Czarnek.

Joński do Czarnka: Jest pan przykładem upadku prestiżu posła

– Pan w sposób kulturalny nie potrafi pracować w tej komisji – podsumował Joński. – Apeluję o odrobinę szacunku do autorytetu w tym kraju, bo zniszczyliście już wszystkie autorytety. Pan chce teraz robić grill nad biegłym – dodawał. Kiedy po raz kolejny musiał wyłączać mikrofon członkowi komisji, ostro podsumował jego zachowanie.

– Panie Czarnek, jest pan przykładem upadku prestiżu posła. Jest mi bardzo przykro, z powodu tego co pan mówi i co pan robi – oświadczył Joński. – Panie sędzio, mogę pana przeprosić w imieniu swoim i myślę, że większej części komisji, za zachowanie pana posła Czarnka. To nie pierwszy raz, gdy sam zadaje, odpowiada na pytania i wyciąga wnioski, jakie chce – zwrócił się do Witolda Hermelińskiego.

Czytaj też:
Będzie kolejna komisja śledcza? Taki pomysł ma Konfederacja
Czytaj też:
Michał Dworczyk przed komisją śledczą: Pan podaje przykłady napadu na bank

Opracował:
Źródło: WPROST.pl