Mieszkańcy Gdańska chcą zmiany nazwy ulicy, której patronem jest Lech Kaczyński. IPN komentuje

Mieszkańcy Gdańska chcą zmiany nazwy ulicy, której patronem jest Lech Kaczyński. IPN komentuje

Ulica Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Ulica Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Źródło: Google Street View
Mieszkańcy chcą zmiany nazwy ulicy, której patronuje prezydent Lech Kaczyński. Do 2017 roku była to ul. Dąbrowszczaków.

Ponad sześć lat temu wojewoda pomorski Dariusz Drelich zaproponował zmianę nazw kilku ulic w stolicy województwa pomorskiego, w związku z ustawą dekomunizacyjną z 2016 roku. Następnie przemianowano m.in. ul. Dąbrowszczaków na Lecha Kaczyńskiego, a także ul. Kruczkowskiego na Matuszewskiego.

Decyzja z 2017 roku nie spodobała się wielu mieszkańcom – swój sprzeciw wyrażali szczególnie przeciwko ulicy nazwanej na cześć byłego prezydenta, który przed laty zginął w katastrofie smoleńskiej.

Do rady miasta wpłynęła petycja ws. referendum

Po sześciu latach sprawa ta powraca – wszystko za sprawą petycji, która pod koniec stycznia wpłynęła do Rady Miasta Gdańska – o czym informował portal Trójmiasto. Jej autorem jest jeden z mieszkańców – zaproponował, by miasto zorganizowało referendum ws. przywrócenia ulicom starych nazw.

Argumentował, że uprzednio nie zorganizowano głosowania przed kontrowersyjną zmianą nazw. Poza tym przypomniał, że „istniały wątpliwości, czy te nazwy istotnie związane były z komunizmem” – przytacza treść pisma portal Trójmiasto. Mężczyzna wskazuje też, że ulice – jak np. Dąbrowszczaków – „utrwaliły się w świadomości mieszkańców”. Referendum, zdaniem autora, pomoże poznać zdanie gdańszczan w tej sprawie, a jego przeprowadzeniu sprzyja nowy rząd i wojewoda (którą jest obecnie Beata Rutkiewicz, powołana na ten urząd przez Donalda Tuska pod koniec grudnia).

Władze miasta wolą konsultacje społeczne, ze względu na koszta

Petycja ta wkrótce ma zostać rozpatrzona – na sesji rady miasta. Radni Koalicji Obywatelskiej zapytali też, czy w ogóle istnieje możliwość zorganizowania referendum w tej sprawie. W Biuletynie Informacji Publicznej Danuta Janczarek, sekretarz Gdańska, potwierdziła, że dotyczy ona mieszkańców, więc mieści się w zakresie zadań, które można rozstrzygnąć przy pomocy referendum lokalnego.

Trójmiasto wskazuje jednak, że władze wolałyby, zamiast kosztownego referendum, rozstrzygnąć sprawę, przeprowadzając konsultacje społeczne. By jednak do tego doszło, zgodę wyrazić musi wcześniej zarówno wojewoda, jak i gdański Instytut Pamięci Narodowej. W tej sprawie portal skontaktował się z asystentem prasowym pomorskiego oddziału, Arturem Chomiczem. Stwierdził on, że prezydent „z całą pewnością zasługuje na to, żeby patronować ulicy w Gdańsku”. – Związki z Gdańskiem są w jego biografii bardzo ważne i uzasadniają zachowanie przez ulicę jego imienia – mówi.

Gdański IPN: Wyrażamy przekonanie, że ulica powinna zachować obecny patronat

Chomicz powiedział też, że Kaczyński „pełnił wiele zaszczytnych funkcji publicznych, z urzędem prezydenta na czele”. – W związku z tym wyrażamy głębokie przekonanie, że ul. Lecha Kaczyńskiego powinna zachować swój dotychczasowy patronat – zaznaczył. Zwrócił też uwagę na ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Gdyby powrócono do wcześniejszej nazwy ulicy, byłoby to wbrew przepisom.

Trójmiasto rozmawiało także z rzeczniczką wojewody pomorskiej. Jak mówi Natalia Glińska-Jackowska, Rutkiewicz uważa, że mieszkańcy małych społeczności najlepiej wiedzą, czego potrzebują, więc jeśli w ten czy inny sposób uznają, że nazwa ulicy powinna ulec zmianie, decyzja zostanie wydana. Potrzebna jest jednak jeszcze zgoda lokalnego oddziału IPN (konkretnie Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu).

Odsłonięcie tablicy poświęconej Lechowi Kaczyńskiemu w Gdańsku

Warto przypomnieć, że 12 lutego w siedzibie gdańskiego IPN odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą prezydentowi Kaczyńskiemu. W uroczystości wziął udział m.in. jego brat, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

– Ta tablica, która oddaje i podtrzymuje pamięć o nim, jest tak ważna, szczególnie w tym mieście, w którym spędził wiele lat swojego życia, w którym działał. I w mieście, które stało się stolicą „Solidarności” – rewolucji solidarnościowej. Miejscem, z którego organizowano największy ruch społeczny w dziejach świata – powiedział do zebranych.

Czytaj też:
Nowa twarz PiS w Gdańsku. Wałęsa określił go jednym słowem
Czytaj też:
Centrum Warszawy znów się zmieni. Dwie ulice przejdą metamorfozę

Źródło: trojmiasto.pl / IPN / BIP / gdansk.ipn.gov.pl