Incydent w Dorohusku. Wysypano ukraiński rzepak

Incydent w Dorohusku. Wysypano ukraiński rzepak

Dodano:   /  Zmieniono: 
Incydent na bocznicy w Dorohusku
Incydent na bocznicy w DorohuskuŹródło:X / OlKubrakov
Wysypano ukraiński rzepak, który koleją miał trafić do Niemiec. Ambasada Ukrainy chce ukarania sprawców. – Prowokacje na tle protestów rolników mają na celu osłabienie współpracy – mówi ekspert.

„Dziś rano nieznane osoby uszkodziły ukraińskie produkty rolne na stacji kolejowej w Dorohusku. Otwarto trzy wagony z rzepakiem, powodując ich wysypanie na ziemię. To ładunek tranzytowy zmierzający do Niemiec” – poinformował minister infrastruktury Ukrainy.

Ołeksandr Kubrakow ostrzegł, że „nierozliczone zbrodnie zawsze wracają”. „Niezależnie od tego, czy jest to agresja militarna, czy uszkodzone ziarno. Przestępcy muszą zostać ukarani, aby inni nie czuli pokusy powtórzenia ich czynów” – przekazał.

Ambasada Ukrainy reaguje: To niedopuszczalne!

Sprawę skomentował też ambasador Ukrainy w Polsce. „Dziś po raz kolejny doszło do przestępstwa: na stacji w Dorohusku wysypano ukraiński rzepak, który po kontroli celnej kierował się tranzytem przez Polskę do Niemiec. Ambasada Ukrainy niezwłocznie skierowała do władz polskich oficjalną notę o ukaranie sprawców. To niedopuszczalne!” – ocenił Wasyl Zwarycz.

twitter

„Prowokacje i przestępstwa na tle protestów rolników mają na celu osłabienie współpracy Polski i Ukrainy. Te z pozoru nieznaczące incydenty są elementem agresywnej ofensywy hybrydowej ze strony Rosji. Konieczne jest zdecydowane działanie rządu, gdyż obecnie przegrywamy tę batalię” – ocenił Zbigniew Pisarski.

Prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego wśród pilnych kroków wymienił surowe ukaranie sprawców i nagłośnienie tego faktu w celu odstraszania naśladowców, zdecydowane zwiększenie obecności policji i ochrony kontrwywiadowczej w miejscach zapalnych, intensywna kampanią informacyjna w mediach tradycyjnych i społecznościowych w celu zneutralizowania dzielącej propagandy rosyjskiej, wyraziste gesty polityczne i dyplomatyczne pokazujące społeczeństwom Polski i Ukrainy, że władza rozumie kontekst tych hybrydowych ataków, a także inicjatywy ustawodawcze zwiększające odporność kraju na ataki hybrydowe.

„Pamiętajmy, że efekty działań hybrydowych potrafią być równie dotkliwe jak działania wojenne a dla wroga są tańsze i bez atrybucji do sprawcy np. Brexit czy wybory w USA” – przekazał ekspert.

Ukraińskie przedsiębiorstwo chce zawiadomić polskie organy ścigania

Państwowe przedsiębiorstwo kolejowe Ukrzaliznycia przekazało w komunikacie, że zawiadomi o tym incydencie polskie organy ścigania.

Do podobnego incydentu doszło 20 lutego. Wówczas rolnicy w Medyce blokowali drogę dojazdową do polsko-ukraińskiego przejścia granicznego. Na terenie kolejowym tuż przy stacji w Medyce doszło do przepychanek. Wysypano ziarna z dwóch wagonów.

Wcześniej, 11 lutego, polscy rolnicy protestowali w pobliżu punktu kontrolnego Dorohusk-Jagodzin, gdzie wysypali na ziemię zboże z trzech ukraińskich ciężarówek. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. Dotyczy ono zniszczenia mienia oraz złamania zabezpieczeń celnych.

Piątek jest kolejnym dniem blokady dróg w związku z ogólnopolskim strajkiem rolników. Oświadczenie w tej sprawie wygłosił w czwartek Donald Tusk podkreślając, że polski rząd nie może pozwolić na to, aby przy granicy polsko-ukraińskiej – korzystając z protestów rolników – aktywni byli ci, którzy jawnie i bezwstydnie wspierają Putina, służą propagandzie rosyjskiej.

– W tych dniach i tygodniach ważą się losy Ukrainy i nasze. Każdy atak w przestrzeni publicznej, wsparcie putinowskiej narracji jest zdradą stanu – oświadczył szef polskiego rządu.

Czytaj też:
Minister rolnictwa: Komisja Europejska posunęła się za daleko
Czytaj też:
Rolnik przyczepił do traktora transparent z oburzającym hasłem. Wszczęto śledztwo

Opracował:
Źródło: WPROST.pl