W Działdowie jak „na Malediwach”. Za pięknym widokiem kryje się wielka tragedia

W Działdowie jak „na Malediwach”. Za pięknym widokiem kryje się wielka tragedia

Straż pożarna, wpis burmistrza Działdowa
Straż pożarna, wpis burmistrza DziałdowaŹródło:Pixabay / krzysztofniewolny / Facebook / Grzegorz Mrowiński
Burmistrz Działdowa opublikował na Facebooku zdjęcia kanału Młyńskiego, który zmienił barwę. Woda przypomina tam obecnie ocean „na Malediwach” – jak stwierdziła jedna z internautek. Niestety cenę za „piękny” widok zapłacić mogą wkrótce ryby. Sytuacja zagraża środowisku.

Grzegorz Mrowiński za pośrednictwem social mediów poprosił o pomoc w ustaleniu tożsamości osoby (nie gryząc się przy tym w język), która dokonała „zrzutu potężnych ilości miedzianu do kanalizacji deszczowej” (chodzi o kanał Młyński w Działdowie – woj. warmińsko-mazurskie). Burmistrz poinformował, że wskutek nielegalnego działania „zagrożony jest zbiornik retencyjny i ponad 20 tys. narybku”.

O całej sprawie m.in. burmistrza, komendanta miejscowej straży pożarnej i prezesa przedsiębiorstwa gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, poinformować miał jeden z zaniepokojonych stanem wody mieszkańców miasta – podaje Radio 7.

Udało się odnaleźć prawdopodobne miejsce zrzutu

9 marca, kiedy opublikowany został post, prace w pobliżu kanału rozpoczęła straż pożarna, policja, a także miejscowa stacja sanitarno-epidemiologiczna. Działdowo oczekiwało wtedy jeszcze na reakcję Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Podjęte zostały również pierwsze kroki, mające pomóc zneutralizować zagrożenie.

Mieszkańcy, do których apelował burmistrz, przekazali strażakom informacje, dzięki którym udało się znaleźć prawdopodobne miejsce zrzutu. „Dziękuję mieszkańcom (...), błagam o przekazywanie wszelkich informacji mogących ustalić sprawcę. (...) Nie pozwólmy, by przez pazerność jednostki ucierpiało środowisko” – zaznaczył burmistrz.

O sprawie pisali dziennikarze m.in. „Gazety Olsztyńskiej”, którzy w poniedziałek poinformowali, że jak na razie nieznana jest substancja (chemikalia), która znalazła się w wodzie. Możliwe, że sprawa wyjaśni się w ciągu najbliższych dni. Próbki wody do badań pobrał sanepid.

Ryby ucierpiały w wyniku nielegalnego działania

Redakcja, powołując się na informacje od koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Działdowie – przekazała, że zanieczyszczony został 300-metrowy odcinek kanału. – Wykonano tymczasowe zapory, aby skażona woda nie spłynęła do Zalewu i rzeki Wkra – dodano. Gazeta otrzymała także informacje o kilkunastu rybach, które ucierpiały wskutek zrzutu chemikaliów – były „w bardzo złej kondycji”. „Śniętych ryb” jeszcze nie zauważono, ale zdaniem PZW to jedynie „kwestia czasu”.

Większość komentujących post burmistrza potępiła zachowanie sprawcy. Mieszkańcy rozumieją, że zagrożenie jest poważne. Ale nie można przy tym ukryć, że kolor wody na myśl faktycznie może przywodzić egzotyczne wakacje. „Woda jak na Malediwach” – stwierdziła użytkowniczka Facebooka. Kolejny internauta kontynuował w podobnym tonie, twierdząc, że to „działdowskie Malediwy” – mając na myśli prawdopodobnie Park Gródek w Jaworznie (woj. śląskie).

Mieszkańcy domagają się ukarania sprawcy. „Mam nadzieję, że ktoś z administracji już złożył zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa” – zaznaczył komentujący.

facebookCzytaj też:
Ministrowie obradowali nt. rolnictwa. Kosiniak-Kamysz zastąpił Tuska
Czytaj też:
Niemowlęta w trzech oknach życia. Trafiły tam w ciągu dwóch dni

Źródło: Facebook / „Gazeta Olsztyńska” / Radio 7