Ochrona zabytków, zmiana władzy i awantura o wielkie pieniądze w tle. „Titanic? Raczej szalupa ratunkowa”

Ochrona zabytków, zmiana władzy i awantura o wielkie pieniądze w tle. „Titanic? Raczej szalupa ratunkowa”

Dr Michał Laszczkowski
Dr Michał LaszczkowskiŹródło:Architecture Snob
Pytany, czy jako „człowiek ministra Glińskiego”, ostatnio nawet wzięty przez niego w obronę, czuje się gotowy na „odstrzał”, dyrektor Narodowego Instytutu Konserwacji Zabytków odpowiada: „Nie czuję się zagrożony. Propozycje, które zostały przeze mnie i mój zespół przygotowane w ciągu ostatnich dwóch lat, to bardzo dobre propozycje. Interesuje mnie raczej kształt przyszłej, zapowiedzianej przez ministerstwo instytucji”. W rozmowie z „Wprost” dr Michał Laszczkowski odnosi się też do zarzutów, które padły z ust wiceminister kultury, jakoby NIKZ miał być kanałem, przez który za rządów PiS „pieniądze miały płynąć do swoich”.

Paulina Socha-Jakubowska, „Wprost”: Czuje się pan jak dyrygent orkiestry na Titanicu?

Dr Michał Laszczkowski: Titanic? Myślę, że nie. Z górą lodową zderza się generalnie system ochrony zabytków w Polsce, a my jesteśmy szalupą ratunkową.

Pozostanę przy tym porównaniu, bo z jednej strony prężnie działacie, ostatnio chwalicie się wynikami badania, jaki jest stosunek Polaków do zabytków innych kultur, opowiadacie o nim na konferencji, a jednak – zgodnie z tym, co mówią przedstawiciele Ministerstwa Kultury – jako instytucja toniecie. Przypomnę: Na konferencji usłyszeliśmy, że Narodowy Instytut Konserwacji Zabytków, na którego czele pan stoi, był „kanałem, którym miały płynąć pieniądze do swoich”. Wyliczono też, że na początku Instytut liczył 5 etatów i miał do dyspozycji 6 mln zł, a w kolejnym roku już 36 mln i 37 etatów”. Pojawiło się więc pytanie, gdzie się podziały te miliony?

Myślę, że o tych słowach niebawem nikt nie będzie już pamiętał. Podstawą życia publicznego jest przejrzystość. Rozumiem, że nowa instytucja – dysponująca sporym budżetem, może budzić emocje, ale cały czas działamy prężnie i wielokierunkowo. Oświadczenie pani wiceminister w NIKZ pracy nie zatrzymało. Pieniądze publiczne jesteśmy w stanie rozliczyć co do złotówki. W Instytucie trwa kontrola, wszystkie dokumenty są do dyspozycji inspektorów.

Wyników się nie obawiam, bo od początku jesteśmy transparentni.

U kogo mogą pojawiać się te emocje?

Obszar, w którym się poruszamy, czyli system ochrony zabytków w Polsce, wymaga zmiany, a nie wszystkim na tej zmianie zależy. Szeroko rozumiane środowisko konserwatorów zabytków jest podzielone. Część trzyma za nas kciuki, życzy nam, byśmy ambitne plany zrealizowali, część patrzy z boku myśląc:

„Skoro oni w ciągu kilkunastu miesięcy zrobili tak dużo, to co myśmy robili przez kilkadziesiąt lat?”.
Artykuł został opublikowany w 15/2024 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.