Tragiczny finał awantury domowej. Śledczy nabierają wody w usta

Tragiczny finał awantury domowej. Śledczy nabierają wody w usta

Akcja policji
Akcja policji Źródło: Shutterstock / wellphoto
Na klatce jednego z bloków w Szczecinie znaleziono ciało mężczyzny. Śledczy nie wykluczają udziału osób trzecich.

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Boryny na Pomorzanach w Szczecinie. We wtorek 4 listopada na klatce schodowej znaleziono ciało mężczyzny, które leżało w kałuży krwi. Mężczyzna miał liczne rany kłute.

Szczecin. Ciało mężczyzny na klatce

Na chwilę obecną przyczyny jego śmierci pozostają nieznane. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda przyznała, że jest podejrzenie udziału osób trzecich. – Konieczne są wyniki sekcji zwłok, które potwierdzą lub zaprzeczą, czy były one bezpośrednią przyczyną śmierci – wyjaśniła.

Z nieoficjalnych ustaleń Onetu wynika, że śmierć mężczyzny mogła nastąpić w wyniku awantury domowej. Zmarły miał mieć zakaz zbliżania się do swojej rodziny. Feralnego dnia miał go złamać i pojawić się w miejscu, w którym mieszkała jego żona oraz dzieci.

Szczecin. Tragiczny finał awantury domowej

Z relacji sąsiadów wynika, że w mieszkaniu było słychać odgłosy awantury. W domu oprócz żony zmarłego miały przebywać również dzieci pary. Najstarszy syn był w tym czasie w szkole.

Służby na razie nie potwierdzają tych doniesień. – Ze względu na dobro postępowania, które jest na wstępnym etapie, nie udzielamy takich informacji. Na razie nikt nie został zatrzymany – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda.

Czytaj też:
Tragedia w Warszawie. Nie żyje 7-letni chłopiec
Czytaj też:
Tragiczne wieści ze świata sportu. Tajemnicza śmierć znanego reprezentanta

Źródło: Onet.pl