Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Boryny na Pomorzanach w Szczecinie. We wtorek 4 listopada na klatce schodowej znaleziono ciało mężczyzny, które leżało w kałuży krwi. Mężczyzna miał liczne rany kłute.
Szczecin. Ciało mężczyzny na klatce
Na chwilę obecną przyczyny jego śmierci pozostają nieznane. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda przyznała, że jest podejrzenie udziału osób trzecich. – Konieczne są wyniki sekcji zwłok, które potwierdzą lub zaprzeczą, czy były one bezpośrednią przyczyną śmierci – wyjaśniła.
Z nieoficjalnych ustaleń Onetu wynika, że śmierć mężczyzny mogła nastąpić w wyniku awantury domowej. Zmarły miał mieć zakaz zbliżania się do swojej rodziny. Feralnego dnia miał go złamać i pojawić się w miejscu, w którym mieszkała jego żona oraz dzieci.
Szczecin. Tragiczny finał awantury domowej
Z relacji sąsiadów wynika, że w mieszkaniu było słychać odgłosy awantury. W domu oprócz żony zmarłego miały przebywać również dzieci pary. Najstarszy syn był w tym czasie w szkole.
Służby na razie nie potwierdzają tych doniesień. – Ze względu na dobro postępowania, które jest na wstępnym etapie, nie udzielamy takich informacji. Na razie nikt nie został zatrzymany – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda.
Czytaj też:
Tragedia w Warszawie. Nie żyje 7-letni chłopiecCzytaj też:
Tragiczne wieści ze świata sportu. Tajemnicza śmierć znanego reprezentanta
