Iran przeprowadził ataki odwetowe w odpowiedzi na działania Stanów Zjednoczonych i Izraela. Rakiety powędrowały w kierunku sąsiednich państw Zatoki Perskiej – skutki działań zbrojnych Teheranu odczuwalne były m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w tym w Dubaju.
W największym mieście w ZEA, raju turystycznym, znajdowali się Polacy. Niestety – utknęli tam. Na szczęście są informacje o pierwszych osobach, które powróciły już do ojczyzny.
Zjednoczone Emiraty Arabskie. Pierwsi Polacy wrócili do kraju
Gdy kilka tygodni temu jasnym zaczęło być, że wkrótce Iran zaatakowany zostanie przez USA, ministerstwo spraw zagranicznych odradzało turystom podróż m.in. do Dubaju. „Jeżeli przebywasz w ZEA, zabezpiecz środki finansowe, zawsze miej przy sobie paszport, naładowany telefon i podstawowe leki. Zarejestruj się w systemie Odyseusz. Obserwuj i stosuj się do komunikatów lokalnych władz” – informował resort Radosława Sikorskiego.
W związku z atakami odwetowymi uszkodzone zostało lotnisko (Dubai International Airport) czy pięciogwiazdkowy hotel Burdż al-Arab i kolejny – Fairmont The Palm (na słynnej wyspie Palma Dżamira).
W poniedziałek (2 marca) wieczorem pierwsi Polacy, którzy utknęli w Dubaju ze względu na poodwoływane loty, zostali zabrani na pokład samolotu czarterowego liniI World2Fly do Poznania – dowiedziało się Radio ZET. To turyści z biura Rainbow Tours. Odprawa odbyła się na lotnisku Dubaj-Al Maktoum. W porcie maszyna miała być jedynie zatankowana – miał to być jedynie jej przystanek na trasie z Wietnamu.
Prezydent Wielkopolskiej Izby Turystycznej potwierdzał dobre wieści. – Samolot ma wystartować o godzinie drugiej w nocy czasu lokalnego – wskazywał Rafał Czaja.
„Samolot wylądował”. Oto szczegóły
Nowe informacje o Polakach powracających z Dubaju we wtorek (3 marca) rano przekazał też TVN24. „Samolot wylądował na Lotnisku Chopina w Warszawie” – podała stacja. Obywatele Rzeczypospolitej dotarli na Mazowsze przed godziną szóstą.
Dziennikarze, którzy znajdowali się w porcie, zadawali pytania podróżnym. Jeden z turystów przyznał, że „prawie żaden bagaż” nie został zabrany z Dubaju do Polski. – Byliśmy tylko z tym, co mieliśmy przy sobie. Bagaże do nas tam nie dotarły, tutaj do samolotu też nie dotarły, ale podobno gdzieś są – ujawnił.
Czytaj też:
Polscy turyści utknęli w Dubaju. Radosław Sikorski z pilnym apelemCzytaj też:
Turystów w Dubaju ogarnął strach. Nagranie robi wrażenie
