To ks. Bogusław Borek. O nim jest mowa! Ksiądz wielkiego ducha! Dał się natychmiast poznać jako człowiek konkretu. W ramach kontynuacji pracy swojego poprzednika ks. Eugeniusza Dziubka łączy rozwój duchowy z porządkiem materialnym parafii. W rzeczowej kooperacji z Radą Parafialną odnowił zabudowę przy plebanijną, parkan wokół kościółka, wymienił w nim okna i całkiem nowe poszycie dachu. Odremontował także mieszkalną część plebanii.
Jednak o wiele bardziej istotną sprawą staje się pogłębianie duchowego życia wiernych. Ks. Borek ma świadomość, że duchowa ociężałość jest największym zagrożeniem człowieka, jest czymś o wiele bardziej niebezpiecznym, niż sam grzech. Nieprzypadkowo więc ks. Tischner stwierdził, że melancholia, czyli „ociężałość duchowa była traktowana w chrześcijaństwie jako ślad, jako pozostałość pogaństwa”. Dlatego niezwykłym eksperymentem duchowym było wprowadzenie wydłużonej, prawie trzy kilometrowej procesji Bożego Ciała, która połączyła trzy wioski – Szlembark, Knurów i Harklową.
Okazało się, że proboszczowska inicjatywa została pozytywnie przyjęta, a w samej procesji bierze udział bardzo wiele osób.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
