Przypomnijmy, chodzi o zdarzenie, do którego doszło 1 września około godz. 9.00 na autostradzie A1 w rejonie Mykanowa niedaleko Częstochowy. 31-letni kierowca ciężarki wjechał wówczas w stojące na prawym pasie samochody i pracowników wykonujących prace drogowe. Cztery osoby zginęły, a kolejne cztery w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitali. Kierowca ciężarówki nie odniósł obrażeń.
Wypadek na A1. Nowe informacje ws. kierowcy ciężarówki
Według nieoficjalnych ustaleń medialnych we krwi kierowcy ciężarówki, który spowodował wypadek, wykryto substancję psychoaktywną. „Badania toksykologiczne wykazały u mężczyzny klefedron – syntetyczny narkotyk. Według biegłych stężenie tej substancji pozwala stwierdzić, że mężczyzna w momencie wypadku był pod wpływem środków psychoaktywnych” – ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada.
Mężczyzna został zatrzymany na miejscu zdarzenia. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Pobrano mu jednak krew do dalszych badań toksykologicznych. Dominik D. usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.
Prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie w rozmowie z Interią poinformował, że prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Zostanie on rozpatrzony w czwartek 3 września.
Nietypowe znalezisko w ciężarówce kierowcy. Co ukrywał?
Jak się okazuje, mężczyzna może usłyszeć też inne zarzuty. W kabinie jego ciężarówki znajdowały się bowiem karty innych kierowców, które służą m.in. do ewidencjonowania czasu ich pracy.
– W trakcie przeszukania kabiny ciągnika siodłowego, który najechał na pracowników drogowych, ujawniono dwie karty kierowców, które zostały wystawione na nazwiska innych osób – relacjonował w rozmowie z Interią prok. Ozimek.
– Te osoby zostały przesłuchane, stwierdziły, że nie udostępniały temu kierowcy tych kart, w związku z tym prokurator przedstawił mu dodatkowy zarzut ukrywania dokumentów w postaci dwóch kart kierowców wystawionych na inne nazwiska – dodał rzecznik.
Czytaj też:
Kia odleciała z ceną. Nowy model za 99 tys. złotych Czytaj też:
Fiat ma w cenniku perełkę. Nowy model za 55 tys. złotych
