Możdżonek starł się z rzecznikiem policji. „Nabrał pan wody w usta”

Możdżonek starł się z rzecznikiem policji. „Nabrał pan wody w usta”

Marcin Możdżonek
Marcin Możdżonek Źródło: Newspix.pl / Norbert Barczyk
Śmierć młodego policjanta wywołała ostrą wymianę zdań. Marcin Możdżonek zarzucił policji problemy ze szkoleniem i kadrami. Rzecznik KGP odpowiedział.

Tragiczna śmierć młodego policjanta podczas akcji w Kraśniku Górnym pod Bolesławcem. Sierżant Natan Sieroń został postrzelony w trakcie policyjnej akcji. Funkcjonariusze weszli na jedną z posesji, ponieważ chcieli zatrzymać podejrzanego o kradzież. 33-latek strzelił w głowę mundurowego. 29-latek odniósł tak poważne obrażenia, że jego życia nie udało się uratować.

Możdżonek uderza w policję. Chodzi o śmierć funkcjonariusza

Marcin Możdżonek, komentując śmierć funkcjonariusza, zwrócił uwagę m.in. na jego staż zawodowy, poziom szkoleń oraz braki kadrowe. Polityk związany z partią Sławomira Mentzena ocenił, że „tragedia może być sygnałem, iż w formacji potrzebne są zmiany”. Wskazywał również na problem przygotowania funkcjonariuszy do realnych interwencji oraz systemowego wsparcia policjantów, którzy podczas służby używają broni.

Na jego wpis zareagował rzecznik KGP Andrzej Fijołek. Rzecznik zakwestionował przede wszystkim łączenie śmierci funkcjonariusza z sytuacją kadrową policji. „Poziom wakatów wynosi około 6 proc. Nie ma zatem żadnych podstaw, by tragiczną śmierć Natana Sieronia przedstawiać jako skutek sytuacji kadrowej policji” – stwierdził.

W dalszej części wpisu zamieszczonego w sieci podkreślił też, że funkcjonariusz wykonywał obowiązki służbowe i miał na sobie kamizelkę z napisem „POLICJA”. „To działanie napastnika doprowadziło do śmierci policjanta – nie jego dwuletni staż, liczba wakatów ani formułowane dziś, bez znajomości pełnych ustaleń, tezy dotyczące szkolenia” – napisał rzecznik.

Jednocześnie zaznaczył, że „dyskusja o doskonaleniu policji jest potrzebna, ale nie powinna służyć do budowania politycznego przekazu wokół tragedii”.

Możdżonek ostro do rzecznika policji.

Na reakcję ze strony Marcina Możdżonka nie trzeba było długo czekać. Były kapitan reprezentacji polskich siatkarzy nie zgodził się z argumentacją rzecznika KGP. „Uderz w stół, a nożyce się odezwą” – rozpoczął swój wpis.

„Celowo napisałem o obiektywnych problemach polskiej policji: takich, z którymi wydawało się, nikt rozsądny, a już na pewno żaden policjant, nie będzie dyskutował” – dodał.

Polityk zapewnił, że nie chciał wykorzystywać tragedii 29-letniego policjanta do politycznej dyskusji. Następnie Marcin Możdżonek zakwestionował również argument dotyczący 6-procentowego poziomu wakatów w całym kraju. „Czy procent wakatów w garnizonie dolnośląskim jest taki sam? Nie, dobrze pan o tym wie. Jest prawie dwukrotnie taki” – napisał.

Wskazał też na odpływ doświadczonych funkcjonariuszy i problemy z przekazywaniem wiedzy młodszym policjantom. „Od lat mamy exodus doświadczonych policjantów, w efekcie którego w wielu jednostkach młodzi uczą młodych” – przekonywał. W jego ocenie prowadzi to m.in. do zaniku „pamięci instytucjonalnej” oraz problemów ze szkoleniem.

„Ani słowem nie odniósł się pan do kolejnych wskazanych: co ze szkoleniem strzeleckim i brakiem strzelnic? Co z przygotowaniem do realnej służby? Co ze wsparciem systemowym dla funkcjonariuszy, którzy użyją broni na służbie?! Tu nabrał pan wody w usta” – stwierdził.

Na koniec były siatkarz podkreślił, że jego krytyka nie oznacza braku poparcia dla funkcjonariuszy. „Zawsze wspierałem i będę wspierał polską policję” – zapewnił.

Czytaj też:
Możdżonek oburzony po śmierci policjanta. KGP odpowiada na zarzuty
Czytaj też:
Tragedia w Kraśniku Górnym. Młody policjant nie żyje, miał przed sobą całe życie