Książulo pokazał na YouTubie kulisy powstawania „Muala Pizzy”. Jej oficjalną premierę w Żabce zaplanowano na 7 października, jednak przecieki sprawiły, że temat wypłynął wcześniej. Dwa warianty placków, pepperoni i serowy z jalapeño — wyceniono po 24,99 zł. W komentarzach pojawiły się zarzuty utraty wiarygodności, hipokryzji, „sprzedania się”, rozczarowanie ceną i sprzeciw wobec umieszczenia znaku „Muala” na opakowaniu. Ale lista oskarżeń pod adresem aktualnie (no nie bójmy się tego stwierdzenia) największego polskiego youtubera jest znacznie dłuższa, a lista obelg pod jego adresem pewnie jeszcze bardziej.
Książulo x Żabka. Po nowym filmie o pizzy wszystkim „puściło”
Książulo przekonuje, że sprzedaje własny produkt za pośrednictwem sieci, a nie reklamuje cudzą pizzę. Odpowiadając na krytykę, zaznaczył też, że czym innym byłoby przyjmowanie pieniędzy za pozytywne recenzje restauracji. Rozumiem pytania o spójność z wcześniejszymi deklaracjami. Widzowie mają prawo rozliczać twórcę ze słów, zwłaszcza gdy jego markę zbudowało zaufanie i wizerunek „spoko ziomka z bloku”. Cena również może być przedmiotem krytyki, a i ta była tłumaczona przez Szymona.
Ale od tych pytań do personalnych ataków jest daleka droga. Sama decyzja o wejściu w biznes nie dowodzi, że wcześniejsze recenzje były nierzetelne.
Naiwnością jest oczekiwanie, że człowiek, który odniósł finansowy sukces na niebywałą skalę, straci ochotę na dalsze zarabianie. To, że ktoś zarobił miliony, nie oznacza obowiązku odrzucania kolejnych możliwości. Popularność daje szansę na własny produkt. Dlaczego samo skorzystanie z niej miałoby być powodem do potępienia?
Jadłem pepperoni Książula z Żabki. Ta pizza zasługuje na uczciwą ocenę
A teraz przejdźmy do konkretów. Spróbowałem placka od Książula w wariancie pepperoni W kategorii pizz amerykańskich, typu pan, to moim zdaniem naprawdę smaczny produkt. Nie każdy musi się ze mną zgodzić. Smak jest subiektywny, a 24,99 zł dla jednego będzie akceptowalne, dla drugiego zbyt wysokie.
Warto jednak oceniać ją według tego, czym jest ten produkt i do czego aspiruje. Jest to pizza na grubym cieście w amerykańskim stylu. W tej kategorii pepperoni mnie przekonała. I nie zmienia tego nazwisko na pudełku ani temperatura dyskusji w internecie, bo z kanałem YT Książula mam pewnie jakieś półtoraroczne zaległości.
Krytykujesz Książula? Postaw się na jego miejscu
Dobra, a teraz wyobraź sobie, że przez lata budujesz rozpoznawalność, markę, i to z wieloma potknięciami i kryzysami (Książulo zniknął na długo po pierwszej fali swojej popularności na YouTube), a potem możesz wprowadzić własny produkt do sklepów w całej Polsce. Odrzucasz tę możliwość, bo już dobrze zarabiasz?
Być może tak. Ale zanim nazwiesz kogoś sprzedajnym, odpowiedz sobie uczciwie na to pytanie.
Cena sukcesu Książula jest okrutna. Ale i tak mu się to pewnie opłaci
Książulo powinien liczyć się z oceną pizzy, ceny i swoich decyzji, a ta ostatnia oczywiście może mieć destrukcyjny wpływ na jego karierę. Ale nie on pierwszy, i nie ostatni. To część prowadzenia takiego biznesu. Nie widzę jednak powodu, by samą chęć zarabiania traktować jak kompromitację. Można nie kupić tej pizzy. Można napisać, że nie smakuje. Jednak obrażanie jej autora tylko dlatego, że kiedyś mówił „inaczej” nie jest argumentem. Pamiętajcie – tylko krowa nie zmienia zdania. Smacznego.
Czytaj też:
Dietetyk ocenił pizzę Książula z Żabki. 1780 kcal to dopiero początek Czytaj też:
Książulo trafił do szpitala, jest już po operacji. Decyzja youtubera zasmuci fanów
