Pora wyciągnąć parasole i kurtki. Taka pogoda czeka Polskę w weekend

Pora wyciągnąć parasole i kurtki. Taka pogoda czeka Polskę w weekend

Różowy parasol na deszczu
Różowy parasol na deszczu Źródło: Unsplash
Weekend przyniesie zmianę pogody. W sobotę termometry pokażą lokalnie 18 stopni, ale w niedzielę niemal wszędzie zrobi się chłodniej. Powrócą też opady.

Najbliższe dni upłyną pod znakiem ochłodzenia, przelotnego deszczu i okresami porywistego wiatru – wynika z najnowszej prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Za zmianę pogody odpowiadają fronty atmosferyczne oraz zatoka niżu znad Bałtyku i południowej Skandynawii.

Do Polski napływa powietrze polarne morskie. Przynosi ono niższe temperatury, duże zachmurzenie i opady, ale również przejściowe rozpogodzenia. Najcieplej podczas weekendu będzie w sobotę na południowym wschodzie kraju. Wyraźniejsze ochłodzenie obejmie Polskę w niedzielę.

Pogoda w sobotę. Miejscami nawet 18 stopni

W sobotę, 10 października, przez Polskę będą przemieszczały się ciepły i chłodny front atmosferyczny. IMGW prognozuje zachmurzenie umiarkowane i duże, a przelotne opady deszczu mogą pojawić się właściwie we wszystkich regionach.

Najcieplej będzie na południu i południowym wschodzie. W Małopolsce, województwie świętokrzyskim i na Podkarpaciu temperatura wyniesie od 14 do 18 stopni. W Rzeszowie prognozowane jest 17 stopni, a w Krakowie i Kielcach odpowiednio 16 i 15 stopni.

Na Pomorzu i Pomorzu Zachodnim termometry pokażą od 15 do 17 stopni. W Szczecinie temperatura może osiągnąć 17 stopni, a w Gdańsku 16. Na Warmii, Mazurach i Podlasiu będzie chłodniej – od 12 do 15 stopni. Najniższą wartość IMGW przewiduje dla Suwałk.

W centrum i na wschodzie kraju temperatura wyniesie od 13 do 17 stopni. W Warszawie, Łodzi i Lublinie będzie około 16 stopni. Na zachodzie przeważnie od 14 do 16 stopni, natomiast na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i Śląsku od 12 do 16 stopni.

Wiatr będzie przeważnie słaby lub umiarkowany, ale okresami porywisty. Silniej powieje w górach: w Sudetach porywy mogą osiągać 70 km/h, a wysoko w Beskidach, Bieszczadach i Tatrach około 60 km/h.

Niedziela będzie chłodniejsza

W niedzielę Polska pozostanie w zasięgu niżu znad południowej Szwecji. Napłynie chłodniejsza masa powietrza polarnego morskiego, a ciśnienie zacznie wzrastać.

Na przeważającym obszarze kraju temperatura maksymalna wyniesie od 12 do 15 stopni. Najchłodniej może być nad morzem – w Koszalinie prognozowane jest około 11 stopni. W Szczecinie będzie około 13 stopni, a w Gdańsku 14.

W Warszawie i Łodzi termometry pokażą około 15 stopni, w Lublinie 14, a w Poznaniu, Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze około 13 stopni. Na południu temperatura wyniesie od 13 do 16 stopni. W Krakowie, Kielcach i Rzeszowie będzie około 15 stopni, natomiast w Zakopanem 11.

Niedziela przyniesie więcej przejaśnień, jednak miejscami nadal mogą występować słabe, przelotne opady deszczu. Dotyczy to między innymi Pomorza, zachodniej i centralnej Polski oraz części wschodnich województw.

Nad morzem wiatr może osiągać w porywach 65 km/h. Jeszcze silniej powieje wysoko w Sudetach, gdzie porywy mogą dochodzić do 75 km/h. Połączenie wiatru, zachmurzenia i przelotnych opadów sprawi, że odczuwalna temperatura może być niższa od wskazań termometrów.

Czytaj też:
Nie wyrzucaj pelargonii po sezonie. Zaoszczędzisz wiosną
Czytaj też:
Najlepsze miejsca do życia dla seniorów. Od europejskiego kraju po rajską wyspę

Źródło: WPROST.pl / IMGW