Przypomnijmy, w piątek przed Trybunałem Konstytucyjnym pojawili się przedstawiciele policji, a także politycy opozycji. Jak wynikało z wcześniejszych komunikatów służb, to sędzia TK wystąpiła do policji o zapewnienie bezpieczeństwa na terenie przyległym do siedziby instytucji. Przekazano również, że mundurowi nie prowadzą działań wewnątrz TK.
Protest przed TK. Kapiński: „Niewątpliwie zamach stanu”
W rozmowie z Kanałem Zero do sytuacji odniósł się I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński.
– Jestem zbulwersowany, jestem oszołomiony tym, jak daleko władza ta była w stanie i jest w stanie się posunąć, że wysyła policjantów po to, żeby dokonać zamachu stanu, bo przejęcie siłowe Trybunału Konstytucyjnego to jest niewątpliwie zamach stanu. To są działania całkowicie bezprawne, niemające żadnego oparcia w przepisach prawa i jako takie muszą być tak potraktowane – mówił Kapiński.
Natomiast w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie SN Kapiński poinformował, że „stanowczo potępia wszelkie próby podporządkowywania działalności konstytucyjnych organów państwa działaniom siłowym lub decyzjom podejmowanym poza ustawowym porządkiem prawnym”.
„Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, w którym granice działania organów władzy publicznej wyznaczają Konstytucja i ustawy, nie zaś doraźne decyzje polityczne, rozkazy służbowe czy demonstracja siły. Poszanowanie tych granic nie jest kwestią uznania, lecz bezwzględnym obowiązkiem każdej władzy publicznej. Milczenie wobec działań podważających niezależność organów konstytucyjnych oznacza przyzwolenie na praktyki zagrażające fundamentom porządku ustrojowego Rzeczypospolitej Polskiej. Dziś przedmiotem takich działań jest Trybunał Konstytucyjny. Przyzwolenie na podobne praktyki oznaczałoby jednak stworzenie precedensu, który w przyszłości mógłby zostać wykorzystany wobec każdego innego konstytucyjnego organu państwa” – dodał.
Jeszcze w piątek Zbigniew Kapiński ma się spotkać z prezydentem Karolem Nawrockim po jego powrocie do Polski. Przypomnijmy, w odpowiedzi na wydarzenia związane z TK prezydent przerwał swoją podróż do Senegalu.
Bigdan Święczkowski próbował wejść do siedziby TK
Prezes TK w towarzystwie protestujących próbował sforsować bramę przed TK. Gdy to się nie udało, użyto szlifierki do przecięcia łańcucha i uczestnicy demonstracji weszli na teren TK. Wcześniej Święczkowski zapowiedział, że jutro odbędzie się spotkanie „legalnych sędziów TK”.
– Będziemy się domagać wejścia do budynku (...). Wszelkie decyzje podejmowane przez tych uzurpatorów są bezprawne od początku do końca. To zbrodnia na RP. To, co mówiłem wcześniej się teraz realizuje (...). Administratorem budynku TK jestem tylko i wyłącznie ja. Nikt nie może podejmować tu żadnych decyzji – mówił Święczkowski.
Czytaj też:
Zawieszenie prezesa TK pod lupą. Profesor Matczak wskazał na poważny problem Czytaj też:
Nawrocki przerwał lot i wrócił do Polski. „Może jeszcze prezydent będzie skakał na spadochronie”
