Farfał będzie zwalniał

Farfał będzie zwalniał

Piotr Farfał (Fot.: Radoslaw NAWROCKI / FORUM)
Piotr Farfał, który przed kilkoma dniami "odzyskał" fotel prezesa TVP, zapowiada zwolnienia w firmie. - Wkrótce zapadnie decyzja o zwolnieniach grupowych - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
 Pytany o to, czy prawdą jest to, że poszczególnym programom telewizyjnym znacznie obcięto budżet, odpowiada, że "poczta pantoflowa zniekształciła ten przekaz." I dodaje: "Nasze przychody są wypadkową PKB w Polsce, jeśli on spada to wydatki reklamodawców również się zmniejszają. Dlatego po pierwszych pięciu miesiącach doszliśmy do wniosku, że pieniędzy z reklam może być na koniec roku mniej niż zakładaliśmy w nowelizowanym wcześniej budżecie.

Jednak uważa, że sytuacja w TVP i nie jest aż tak zła, jak w innych stacjach. - Ale nasza konkurencja jest w dużo gorszej sytuacji niż my, bo już na początku roku popełniła kardynalne błędy. Do tej pory znaleźliśmy dużą część brakujących pieniędzy. Teraz okazało się, że te cięcia muszą pójść jeszcze głębiej. I nie chodzi o anteny tylko o całą spółkę. Rzeczywiście jest to kwestia 200 mln zł. Dzięki tym oszczędnością spółka w 2010 roku zacznie wychodzić na prostą.

Czy oszczędności wpłynął na jakość programów? Farfał uważa, że nie. - To błędne założenie, że jeśli coś się robi taniej, to z uszczerbkiem dla programu. Ale nie ukrywam, że w ciągu dwóch tygodni w spółce zapadnie decyzja o zwolnieniach grupowych. Zaznaczam, że 177 osób odeszło już w ramach tzw. dobrowolnych odejść, a wcześniej ponad 40 osób po likwidacji telewizyjnego ośrodka zdrowia. Dziś TVP zatrudnia 4400 osób z ośrodkami regionalnymi. Ale na razie nie chcę mówić o liczbie. Poza tym są jeszcze osoby, które mają umowy na czas określony. Nie będzie tak, że zwolnimy wszystkich; chcemy, żeby zostali najlepsi.

rp.pl, dar

Czytaj także

 0