Senat odrzucił sprawozdanie KRRiT

Senat odrzucił sprawozdanie KRRiT

Dodano:   /  Zmieniono: 1
fot. Wikipedia
Senat odrzucił sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z działalności w 2008 r. Jeśli dokument odrzucą też Sejm i prezydent, Rada zostanie rozwiązana.

Za odrzuceniem sprawozdania głosowało 49 senatorów, 38 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Sejm rozpatrzy sprawę za miesiąc

Marszałek Bronisław Komorowski zapowiedział, że sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za 2008 rok będzie rozpatrywane przez Sejm na przełomie sierpnia i września.

Jeśli Sejm, Senat i prezydent odrzucą sprawozdanie KRRiT, wówczas wygasa kadencja Rady. W piątek jej sprawozdanie odrzucił Senat. Lech Kaczyński zapowiedział, że decyzję w tej sprawie podejmie po tym, jak w tej kwestii wypowie się parlament.

"Sprawozdanie KRRiT będzie rozpatrywane albo na pierwszym posiedzeniu po przerwie wakacyjnej, czyli pod koniec sierpnia, lub na początku września" - powiedział dziennikarzom Komorowski w Sejmie. Jak podkreślił, chciałby, aby sprawozdanie "było rozpatrywane w oderwaniu od bieżącej polityki".

"Sprawozdanie KRRiT ma być rozpatrywane w ramach kontroli parlamentarnej nad mediami publicznymi, a nie w ramach politycznej rozgrywki" - dodał marszałek.

Komorowski poinformował, że nie ma jeszcze terminu, w którym Sejm będzie głosował nad wetem Lecha Kaczyńskiego do nowej ustawy medialnej. Jak dodał, odbędzie się to "w zależności od tego czy jest lub nie ma większościowej koalicji, która weta prezydenckiego będzie broniła". Jak zaznaczył, jeśli będzie przekonany, że "jest mocny układ między SLD a PiS, wówczas nie ma sensu sprawy przedłużać" i podda pod głosowanie weto prezydenckie.

Wszystko w rękach Lewicy

Zgodnie z konstytucją Sejm ponownie uchwala ustawę większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Koalicja PO-PSL nie ma takiej większości. Weto prezydenta popierać będzie PiS, więc jego przyjęcie bądź odrzucenie będzie zależeć od stanowiska klubu Lewicy.

Komorowski pytany był również o wybranie w czwartek wieczorem rady nadzorczej TVP i Polskiego Radia.

"W radach nadzorczych telewizji publicznej i Polskiego Radia widzę osoby fachowe, ale są też osoby z jednoznaczną afiliacją partyjną. Te rady są emanacją porozumienia między SLD a PiS" - uważa marszałek Sejmu.

Dopytywany o sojusz PiS i SLD w radach nadzorczych mediów publicznych, Komorowski ocenił, że "ostatnie bariery natury historycznej pękły". "Nie istnieją już żadne uprzedzenia polityczne, które by stały na przeszkodzie do porozumienia się lewicy i skrajnej prawicy, podobno antykomunistycznej" - uważa marszałek.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wybrała w czwartek późnym wieczorem po ośmiu członków nowych rad nadzorczych w TVP i Polskim Radiu. By rady były kompletne po jednym przedstawicielu do każdej z nich musi wskazać jeszcze minister skarbu. Według piątkowego "Dziennika", czwartkowy wybór to efekt "układu" jaki powstał w mediach między PiS i SLD.

pap, keb

+
 1

Czytaj także