Do 5 lat więzienia grozi Janowi Janikowi, byłemu prezesowi PKP. Warszawska Prokuratura Okręgowa zarzuca mu m.in. spowodowanie znaczących szkód w majątku firmy.
Prokuratura zarzuciła Janikowi ukrycie w sprawozdaniach finansowych informacji o udzieleniu poręczenia wekslowego na prawie 13 mln dolarów.
Zarzuty prokuratury dotyczą ponadto ukrywania dokumentów, związanych z zawieraniem umów z innymi podmiotami gospodarczymi oraz nadużycia zaufania. Jest on także podejrzany także o nadużycie uprawnień i ukrywanie dokumentów.
Janik udzielił w 1996 roku poręczenia wekslowego firmie "Kolsped" na prawie 10 mln dolarów. W sprawozdaniu za tamten roku nie umieszczono tej informacji. Dodatkowo prokuratura zarzuca Janikowi, że ukrył w sprawozdaniu za następny - 1997 - rok kolejne udzielone poręczenie, tym razem w wysokości 3 mln dolarów. "Kolsped" zawierał z PKP umowę na świadczenie usług spedycyjnych. Jako zabezpieczenie transakcji PKP poręczyła firmie weksle. Prokuratura bada także zasadność poręczenia oraz jego skutki dla PKP. Janik był prezesem PKP w latach 1996-1999.
Sprawa Kolspedu łączy się ze sprawą kolejowej spółki Viafer. 15 lipca 1999 r. - na dwa tygodnie przed odwołaniem ze stanowiska - Janik sprzedał ponad 80 proc. jej udziałów prywatnej firmie Kolia. Właścicielami Kolii byli szefowie Viaferu, którzy zapłacili wtedy 40,5 tys. zł., czyli znacznie poniżej realnej wartości. Właścicielem 49 proc. Kolspedu jest Viafer. W sierpniu 1999 r. powołany przez PKP likwidator siłą zajął siedzibę Viaferu. Ochroniarze prezesa spółki wyrzucili go z biura i zrzucili ze schodów. Viafer i poszczególne związane z nim spółki miały w drugiej połowie 1999 r. po dwa, a niektóre nawet po trzy zarządy powoływane przez PKP i Kolię. Siedziby spółek kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk. W grudniu 1999 roku ludzie związani z Viaferem wtargnęli do siedziby Kolspedu i okupowali ją przez ponad miesiąc.
bla , nat, pap
Zarzuty prokuratury dotyczą ponadto ukrywania dokumentów, związanych z zawieraniem umów z innymi podmiotami gospodarczymi oraz nadużycia zaufania. Jest on także podejrzany także o nadużycie uprawnień i ukrywanie dokumentów.
Janik udzielił w 1996 roku poręczenia wekslowego firmie "Kolsped" na prawie 10 mln dolarów. W sprawozdaniu za tamten roku nie umieszczono tej informacji. Dodatkowo prokuratura zarzuca Janikowi, że ukrył w sprawozdaniu za następny - 1997 - rok kolejne udzielone poręczenie, tym razem w wysokości 3 mln dolarów. "Kolsped" zawierał z PKP umowę na świadczenie usług spedycyjnych. Jako zabezpieczenie transakcji PKP poręczyła firmie weksle. Prokuratura bada także zasadność poręczenia oraz jego skutki dla PKP. Janik był prezesem PKP w latach 1996-1999.
Sprawa Kolspedu łączy się ze sprawą kolejowej spółki Viafer. 15 lipca 1999 r. - na dwa tygodnie przed odwołaniem ze stanowiska - Janik sprzedał ponad 80 proc. jej udziałów prywatnej firmie Kolia. Właścicielami Kolii byli szefowie Viaferu, którzy zapłacili wtedy 40,5 tys. zł., czyli znacznie poniżej realnej wartości. Właścicielem 49 proc. Kolspedu jest Viafer. W sierpniu 1999 r. powołany przez PKP likwidator siłą zajął siedzibę Viaferu. Ochroniarze prezesa spółki wyrzucili go z biura i zrzucili ze schodów. Viafer i poszczególne związane z nim spółki miały w drugiej połowie 1999 r. po dwa, a niektóre nawet po trzy zarządy powoływane przez PKP i Kolię. Siedziby spółek kilkakrotnie przechodziły z rąk do rąk. W grudniu 1999 roku ludzie związani z Viaferem wtargnęli do siedziby Kolspedu i okupowali ją przez ponad miesiąc.
bla , nat, pap