Beata Kempa twierdzi, że jest prawnikiem

Beata Kempa twierdzi, że jest prawnikiem

Dodano:   /  Zmieniono: 128
Hazardowa komisja śledcza na wtorkowym posiedzeniu usiłowała ustalić, jakie wykształcenie posiada Beata Kempa. Jej koledzy parlamentarzyści z PO chcieli się dociec czy ich koleżanka nie tytułuje się prawnikiem na wyrost. Jak się okazało mieli racje, gdyż z jej dyplomu wynika, że formalnie pani poseł jest administratywistką.
Pierwszy o to czy Kempa faktycznie jest prawnikiem pytał przewodniczący komisji Mirosław Sekuła. z PO – Czy po prostu ma pani prawo do tego tytułu prawnika? – Jestem magistrem prawa administracyjnego i za takiego się uważam. Pojęcie prawnik jest to sprawa, którą powinien wyjaśnić ekspert – odpowiedziała Kempa. Spowodowało to dalsze pytania o to czy posłanka skończyła jakąś aplikacje prawniczą. Po Sekule do sprawy wykształcenia Kępy wrócił Jarosław Urbaniak, który znalazł w Internecie informację o wykształceniu Kępy. Jak ustalił skończyła ona administracje na Uniwersytecie Wrocławskim, a nie prawo administracyjne. Uzyskała w ten sposób tytuł magistra administracji, a nie prawa. Temat jej pracy magisterskiej brzmiał: Naczelne i centralne organy administracji w organizacji ochrony środowiska w Polsce. Takie wykształcenie predestynuje absolwenta raczej do pracy w organach administracyjnych niż wymiarze sprawiedliwości. Warto zauważyć, że posłanka Kempa, jako wiceminister sprawiedliwości w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, a także jako poseł na sali sejmowej, przedstawiała się wielokrotnie jako prawnik. Co prawda studiowała prawo podyplomowo i pracowała, jako kurator, ale tytuł jej się nie należy.

- To, czy ja skończyłam prawo administracyjne czy podyplomowe studia z zakresu prawa, czy miałam inne doświadczenia, nie ma żadnego znaczenia dla wyjaśnienia afery hazardowej – ucięła posłanka. I trudno się z nią nie zgodzić. Ale niewątpliwie posłom PO udało się dać koleżance z PiS pstryczka w nos.

Komisji hazardowej udało się ustalić, że Beata Kempa nie powinna tytułować się, jako prawnik. Jest to jak na razie jedyny sukces komisji, którą do tej pory z hazardem łączy tylko nazwa. Komisja hazardowa jest na razie komisją zajmującą się.. komisją hazardową i skupia się na przesłuchiwaniu wcześniej wykluczonych ze swojego składu członków PiS. Problem zaczyna widzieć już nie tylko opozycja. Jarosław Gowin z PO zapowiada, że jeżeli w najbliższym czasie nie zostaną ujawnione fakty w sprawie Beaty Kępy i Zbigniewa Wassermanna, zagłosuje za przywróceniem ich do składu komisji.

Polska The Times / TVN 24 Ł.O.

 128

Czytaj także