Z wstępnych statystyk KGP wynika, że całe tegoroczne wakacje były bezpieczniejsze od ubiegłorocznych. Od 1 lipca doszło w sumie do ponad 6,5 tys. wypadków, w których zginęło blisko 700 osób, a rannych zostało około 8 tysięcy. Najczęstszymi przyczynami tych tragedii były brawura, nadmierna prędkość, wymuszanie pierwszeństwa i źle wykonywane manewry, np. "wyprzedzanie na trzeciego".
Policjanci podczas minionego weekendu zatrzymali więcej pijanych kierowców, niż w ostatni weekend sierpnia 2010 - było ich 1890, wobec 1,5 tys przed rokiem. W sumie - jak wynika z wstępnych statystyk - od 1 lipca zatrzymano już ok. 30 tys. nietrzeźwych kierujących. Jeden z niechlubnych rekordów padł 14 sierpnia, kiedy zatrzymano blisko 1000 kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu. - To pokazuje, że mimo naszych apeli, mimo grożących kar nadal są osoby, które decydują się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu. Ryzykują tym samym nie tylko swoje życie, ale życie innych użytkowników dróg i swoich bliskich, których wiozą samochodem - podkreślił Jakubowski.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za jazdę po użyciu alkoholu - gdy jego zawartość we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila - grozi zakaz prowadzenia pojazdów do trzech lat, do 30 dni aresztu i do 5 tys. zł grzywny. Jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat. Według policji wśród zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu przeważają kierowcy, którzy mają powyżej 0,5 promila. Często są to też osoby, które piły nie tuż przed jazdą, ale np. poprzedniego dnia wieczorem.
PAP, arb
