Verheugen: w UE za 20 lat? (aktl.)

Verheugen: w UE za 20 lat? (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jeżeli Polacy chcą pełnych dopłat dla rolników od początku, powinni sprostać od razu unijnym standardom. To oznacza wejście do UE za 20 lat, ostrzega Verheugen.
"To nie prawda, że polscy rolnicy będą gorzej traktowani niż  unijni (...) Przeciętna wysokość środków dla polskich rolników przekazana przez UE w ciągu dziesięcioletniego okresu wyniesie 60 proc. średniej unijnej. Porównując tę liczbę ze znacznie niższymi kosztami i wyższą siłą nabywczą w Polsce niż np. w Danii rolnicy w  Polsce są właściwie w lepszej sytuacji niż ich koledzy z obecnej Unii" - powiedział komisarz ds. rozszerzenia Unii Guenter Verheugen, który wygłosił wykład w warszawskim Pałacyku Sobańskich.
"Dlatego nie widzę powodów dlaczego mieliby oni mieć nadzieję, że  rozszerzenie Unii się opóźni" - dodał.
W pierwotnej wersji tekstu wykładu przekazanej wcześniej dziennikarzom napisano: "polscy rolnicy powinni raczej padać na  kolana trzy razy dziennie i modlić się aby akcesja się nie  opóźniła". Verheugen zrezygnował jednak z wygłoszenia tego zdania.
Komisarz przekonywał również, że Polska musi stawić czoła fenomenowi Leppera i innym populistycznym i nacjonalistycznym głosom, które nawołują do odrzucenia integracji europejskiej. Verheugen starał się przekonać, że dla Polski nie ma lepszej alternatywy niż przystąpienie do Unii.
"Przedstawmy sobie jasno tę alternatywę. Wynikiem tego (odrzucenia akcesji) byłby poważny kryzys ekonomiczny, który jeżeli mógłby zostać pokonany dzięki wielkiej pomocy z zewnątrz, ale także na warunkach podyktowanych z zewnątrz . Jednak jeżeli sprawy poszłyby gorzej, demokracja upadłaby wraz z gospodarką".
"Jeżeli chcemy równości w takim sensie, to wszystko musi być takie samo w momencie przystąpienia i wówczas nie musimy już męczyć się na tej sali nad naszą debatą, możemy odłożyć przystąpienie Polski na 20 lat" - mówił wcześniej Verheugen podczas posiedzenia sejmowej Komisji Europejskiej i senackiej Komisji Spraw Zagranicznych.

Prezes Kółek Rolniczych Władysław Serafin witając komisarza w siedzibie Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych powiedział, że polscy rolnicy domagają się takich samych warunków, jak rolnicy będący już w Unii.

Verheugen przypomniał, że obecnie polskie rolnictwo wytwarza 3-4 proc. PKB, podczas gdy prawie 20 proc. ludności z niego żyje. "Wystarczy spojrzeć na te liczby, by stwierdzić, że bardzo wiele osób na wsi ma bardzo trudne warunki życia, być może cierpi ubóstwo, a nawet biedę. Mamy jasność, że tę sytuacje trzeba zmieniać i dlatego potrzebna jest - niezależnie od przystąpienia do Unii Europejskiej - restrukturyzacja rolnictwa. Pytanie - czy ma się na odbyć ze wsparciem czy bez wsparcia UE" - mówił. "Wydaje mi się, że o wiele lepiej jest to zrobić ze wsparciem Unii" - dodał.

W jego ocenie na wejściu do UE zyskają zarówno gospodarstwa towarowe, jak i mniejsze. "Otrzymają wsparcie od UE, by mogli zacząć przemiany" - zapewniał Verheugen. Trzeba zadbać o rozwój obszarów wiejskich, by uniknąć opuszczania ich przez młodych. Potrzeba lepszej infrastruktury, edukacji, inwestycji, które stworzą nowe miejsca pracy - mówił. "Program UE na rzecz rozwoju obszarów wiejskich celowo więcej środków przeznacza dla nowych członków niż dla obecnych, bo właśnie ta część to ważny problem" - powiedział.

Jego zdaniem rolnicy, jako jedyna grupa odczuje korzyści z przystąpienia do UE już od pierwszego momentu po uzyskaniu członkostwa.

Pochwalił też polskie produkty. "Teraz właściwie żyję na polskiej kiełbasie i innych produktach rolnych i ich jakość jest naprawdę doskonała. Z punktu widzenia jakości na większym rynku unijnym nie powinniście się niczego obawiać" - powiedział.

"U nas nawet słoma się nie marnuje. Wiemy, jak dobrze gospodarować" - zapewnił na koniec Serafin wręczając na pamiątkę Verheugenowi i towarzyszącym mu osobom konie ze słomy.

Komisarz ocenił jako realne szanse Polski na wejście do Unii Europejskiej w 2004 r.

"Sądzę, że Polska jest w tej chwili we wspaniałej sytuacji - powiedział Verheugen podczas czwartkowego spotkania z sejmową Komisją Europejską oraz senacką Komisją Spraw Zagranicznych i Integracji Europejskiej. "Istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo", że zakończymy negocjacje w grudniu i że Polska wejdzie do UE w 2004 roku, powiedział.

Jego zdaniem, Polska, w odróżnieniu od ubiegłego roku, jest teraz zdecydowanie na czele procesu negocjacyjnego. Są więc powody, by sądzić, że negocjacje między Polską a UE zakończą się, tak jak planowano, w tym roku.

Verheugen jest - jak podkreślił - przekonany o konieczności utrzymania kalendarza rozszerzenia, tak by cały proces zakończył się przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, planowanymi na czerwiec 2004 roku.

em, nat, pap