Miller: swatanie z Palikotem mnie bawi

Miller: swatanie z Palikotem mnie bawi

Leszek Miller (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- To budzi niepokój, jak swatka próbuje bardzo szybko jakąś parę ożenić, bo być może uroda panny młodej nie jest tak atrakcyjna, jak się mówi. My zapalimy światło, dokładnie się przy świetle przypatrzymy, zobaczymy, z kim mamy do czynienia i w zależności od tego będziemy podejmować decyzję o ściślejszej, lub luźniejszej współpracy - powiedział szef SLD Leszek Miller, komentując w TVN doniesienia o możliwej bliskiej współpracy Sojuszu z Ruchem Palikota. Miller podkreślił, że SLD zostanie odrębną partią, a z Palikotem może się "w różnych przedsięwzięciach spotykać".
Janusz Palikot zarezerwował na 1 maja Salę Kongresową w Warszawie, gdzie ma się odbyć tzw. kongres lewicy. Według deklaracji Palikota, po zgromadzeniu jego uczestnicy mają przemaszerować ulicami stolicy "w marszu, jakiego Warszawa nie widziała". Szefowie Ruchu Palikota i SLD spotykali się też z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, który - według medialnych doniesień - miał sondować gotowość obu środowisk do ścisłej współpracy.

"Rezolucja w obronie godności ludzi pracy"

- Pewnie się spotkamy 1 maja w Sali Kongresowej. My chętnie weźmiemy udział w wiecu, manifestacji czy demonstracji 1-majowej. Ja w tej sprawie z panem Palikotem rozmawiałem już kilkakrotnie - powiedział Leszek Miller. Szef SLD dodał, iż wyobraża sobie, że marsz pierwszomajowy zakończy się przyjęciem "rezolucji, która stanie w obronie godności ludzi pracy". W dokumencie - z inicjatywy Millera - ma znaleźć się fragment "stosownie podkreślający" rocznicę wejścia Polski do UE. - Nie zamykamy się na nikogo. Możemy świętować to też z innymi - mówił Miller.

"SLD zachowa odrębność"

Wspólne obchody 1 maja nie oznaczają, żę SLD ma zamiar zjednoczyć się z ugrupowaniem Palikota - zastrzegł lider Sojuszu. SLD ma zachować "polityczną, organizacyjną i programową" odrębność. Obie partie mają jednak brać udział w różnych przedsięwzięciach - dodał polityk. Miller nie wykluczył też, że SLD i Ruch Palikota wystawią wspólne listy w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej podobną deklarację złożył Janusz Palikot.

"Palikot ma problem z tożsamością"

Według Millera, Ruch Palikota - w odróżnieniu od SLD - ma problem z tożsamością. - Palikot do końca nie wie, kim chce być. Raz się spotyka z liberałami z Parlamentu Europejskiego, raz zapowiada, że spotka się z szefem Zielonych, raz z szefem Socjalistów. Może jest to na zasadzie: zobaczymy, kto da więcej - ocenił szef Sojuszu. Mówił, że z rozbawieniem reaguje na swatanie SLD i Ruchu. Szybkość tego swatania może oznaczać, zdaniem Millera, że "uroda panny młodej nie jest tak atrakcyjna, jak się mówi". - Zapalimy światło, dokładnie się przy świetle przypatrzymy, zobaczymy, z kim mamy do czynienia i w zależności od tego będziemy podejmować decyzję o ściślejszej, lub luźniejszej współpracy - zadeklarował Leszek Miller.

zew, TVN24

Czytaj także

 0

Czytaj także