Kary więzienia od 6 mies. do 6 l. oraz 8 uniewinnień - taki jest koniec proces członków zorganizowanej grupy przestępczej z Olsztynka.
Gang był oskarżony m.in. o handel heroiną, wymuszenia rozbójnicze i podżeganie do zabójstwa.
Na ławie oskarżonych zasiadało 17 osób, wśród nich siedmiu członków zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, działającej w Olsztynku i jego okolicach od 1998 do 2000 roku. Akt oskarżenia obejmował około 50 przestępstw, m.in. handel heroiną, kradzieże i włamania do samochodów i domków letniskowych, oszustwa ubezpieczeniowe, usiłowanie wymuszenia rozbójniczego, posiadanie bez zezwolenia broni i podżeganie do zabójstwa. Grupie zarzucano m.in. sprzedaż w jednym z barów w Olsztynku 3 kilogramów heroiny wartości 750 tysięcy złotych.
43-letni Mieczysław K., który - według prokuratury - dowodził grupą przestępczą i dla którego oskarżyciel żądał 13 lat więzienia, został skazany na 3 lata.
Jego syn, Marcin K., któremu prokuratura zarzucała udział w napadzie na pracownicę wiozącą wypłaty dla pracowników Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku został skazany na karę 6 lat pozbawienia wolności.
Pozostali podsądni zostali skazani na kary od 6 miesięcy do 1,5 roku pozbawienia wolności, a ośmiu oskarżonych sąd uniewinnił.
Zdaniem sądu, głównym dowodem w sprawie były zeznania świadka koronnego, które w ostateczności zostały ocenione jako niewiarygodne. Świadek koronny, dzięki któremu działalność gangu z Olsztynka wyszła na jaw, był informatorem Centralnego Biura Śledczego. Według sądu, zeznania składane przez świadka w procesie okazały się jednak sprzeczne z zeznaniami policjantów, powołanymi na świadków.
Wyrok nie jest prawomocny.
sg, pap
Na ławie oskarżonych zasiadało 17 osób, wśród nich siedmiu członków zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, działającej w Olsztynku i jego okolicach od 1998 do 2000 roku. Akt oskarżenia obejmował około 50 przestępstw, m.in. handel heroiną, kradzieże i włamania do samochodów i domków letniskowych, oszustwa ubezpieczeniowe, usiłowanie wymuszenia rozbójniczego, posiadanie bez zezwolenia broni i podżeganie do zabójstwa. Grupie zarzucano m.in. sprzedaż w jednym z barów w Olsztynku 3 kilogramów heroiny wartości 750 tysięcy złotych.
43-letni Mieczysław K., który - według prokuratury - dowodził grupą przestępczą i dla którego oskarżyciel żądał 13 lat więzienia, został skazany na 3 lata.
Jego syn, Marcin K., któremu prokuratura zarzucała udział w napadzie na pracownicę wiozącą wypłaty dla pracowników Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku został skazany na karę 6 lat pozbawienia wolności.
Pozostali podsądni zostali skazani na kary od 6 miesięcy do 1,5 roku pozbawienia wolności, a ośmiu oskarżonych sąd uniewinnił.
Zdaniem sądu, głównym dowodem w sprawie były zeznania świadka koronnego, które w ostateczności zostały ocenione jako niewiarygodne. Świadek koronny, dzięki któremu działalność gangu z Olsztynka wyszła na jaw, był informatorem Centralnego Biura Śledczego. Według sądu, zeznania składane przez świadka w procesie okazały się jednak sprzeczne z zeznaniami policjantów, powołanymi na świadków.
Wyrok nie jest prawomocny.
sg, pap