Resort sprawiedliwości chce wiedzieć czemu Marcin P. wychodził z więzienia

Resort sprawiedliwości chce wiedzieć czemu Marcin P. wychodził z więzienia

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marcin P. na ławie oskarżonych (fot. PAP/Adam Warżawa) 
- Poprosiliśmy o informacje dotyczące szczegółów udzielanych przez sąd penitencjarny w Słupsku przerw w orzeczonej wobec Marcina P. karze więzienia, którą odbywał w zakładzie karnym w Ustce - poinformował resort sprawiedliwości.

- Jeszcze 30 sierpnia poprosiliśmy prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, której podlega Sąd Okręgowy w Słupsku, o niezwłoczne przedstawienie wyników czynności związanych z zewnętrznym nadzorem administracyjnym sprawowanym przez prezes nad działalnością sądów apelacji gdańskiej. Chodzi o sprawy Marcina P. na etapie postępowania wykonawczego w sądzie penitencjarnym - powiedziała rzeczniczka prasowa ministra sprawiedliwości Patrycja Loose.

Poniedziałkowy "Wprost" napisał, że 16 lutego 2009 r. Marcin P. - wówczas już szef sieci Amber Gold - rozpoczął odbywanie w Ustce kary pozbawienia wolności orzeczonej w związku z wcześniejszymi naruszeniami prawa. 4 czerwca 2009 r. słupski sąd miał mu udzielić trzymiesięcznej przerwy w odbywaniu kary, która później była przedłużana. "Uzasadnieniem była tragiczna sytuacja finansowa rodziny, która miała się utrzymywać jedynie z renty teściowej Marcina P." - pisze "Wprost". Jednocześnie, jak zaznaczył tygodnik, w styczniu 2009 r. P. zarejestrował spółkę Amber Gold.

- Ostatecznie wykonanie kary zostało uchylone, gdy P. przedstawił dowód, że spłacił należności, które był winny bankom - zaznaczyła rzeczniczka MS. Loose dodała, że wyniki uzyskanej przez MS informacji powinny być znane we wtorek. - Nie stawiamy żadnych zarzutów, chodzi o to, aby przeanalizować ten wątek - dodała.

Z kolei rzeczniczka prasowa Służby Więziennej Luiza Sałapa powiedziała, że karę pozbawienia wolności Marcin P. odbywał w Ustce, gdyż znajduje się tam oddział zewnętrzny aresztów śledczych i oddziałów karnych w Słupsku. Dodała, że P. został skazany na dwa lata, odbył zaś trzy miesiące kary i wyszedł na przerwę udzieloną mu przez sąd okręgowy; przerwa była przedłużana, a potem zawieszono wykonanie wyroku. Sałapa wyjaśniła też, że P. podczas odbywania kary w Ustce został skierowany do odpłatnej pracy w ośrodku "Posejdon", gdyż "miał zobowiązania finansowe, nie był osobą zdemoralizowaną, nie miał także wyroków przeciwko życiu i zdrowiu". Zaznaczyła, że w Ustce 460 skazanych m.in. sprząta plaże, ulice i pracuje w ośrodku dla dzieci głęboko upośledzonych w Machowinku.

Gdańska prokuratura okręgowa od 3 lipca prowadzi śledztwo w sprawie Amber Gold, przejęła ona postępowanie z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz. 29 sierpnia postawiła prezesowi Amber Gold, Marcinowi P., zarzut oszustwa znacznej wartości. Na wniosek śledczych został aresztowany na trzy miesiące. Wcześniej Marcin P. usłyszał też sześć innych zarzutów, w tym prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej.

jl, PAP