Winiety do kosza?

Winiety do kosza?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marszałek Borowski wstrzymał prace nad ustawą o winietach, ponieważ część przepisów jest niezgodna z prawem unijnym, twierdzą posłowie PiS. Politycy SLD zaprzeczają.
"Jest to dobra wiadomość dla właścicieli samochodów" - powiedział Ludwik Dorn (PiS) na konferencji prasowej w Sejmie, informując, że marszałek Sejmu Marek Borowski nieoficjalnie zamroził prace nad tzw. ustawami wprowadzającymi winiety. Jednak - jak oznajmił wiceprzewodniczący Komisji Infrastruktury Jerzy Polaczek z PiS - żaden z przedstawicieli SLD nie potwierdza tych nieoficjalnych doniesień.

Projekty tzw. ustaw winietowych, czyli projekt ustawy o budowie i eksploatacji dróg krajowych proponujący wprowadzenie winiet oraz projekt ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych, są po drugim czytaniu w Sejmie i zostały skierowane do prac w Komisji Infrastruktury.

Przyczyną wstrzymania prac nad tymi projektami - tłumaczył Jerzy Polaczek - są ekspertyzy przeprowadzone na zlecenie marszałka Sejmu Marka Borowskiego wykazujące niezgodność części przepisów z prawem wspólnotowym.

Niezgodna jest m.in. propozycja wprowadzenia tzw. podwójnego opodatkowania niektórych dróg. "Zapłata za tzw. wienietę nie zwalnia kierowcy jadącego np. autostradą Kraków- Katowice czy Konin-Stryków od obowiązku uiszczania dodatkowo opłaty za przejazd nimi" - mówił Polaczek.

Wątpliwości nie tylko opozycji, ale i biura legislacyjnego Sejmu budzi także propozycja wprowadzenia zapisu, by przedsiębiorstwo państwowe Drogi Krajowe (które ma powstać na bazie obecnie istniejącej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad) mogło obracać papierami wartościowymi, co "grozi wysadzeniem w powietrze finansów publicznych. Skarb Państwa musiałby bowiem udzielić ogromnych gwarancji na emisję tych papierów" - uważa Polaczek.

Wiceminister infrastruktury Sergiusz Najar, zapewnia, że ustawa wprowadzająca winiety jest zgodna z prawem unijnym. W środę w Poznaniu podczas konferencji prasowej wstrzymanie prac legislacyjnych tłumaczył tajemniczo "niespodziewaną presją, żeby tej ustawy nie było". "Ta ustawa jest niezbędnym warunkiem właściwej absorbcji funduszy. Jeżeli nie dokonamy przewidzianych ustawą działań regulacyjnych i organizacyjnych, nie będziemy w stanie zrealizować planów związanych z drogami".

"Byłoby szaleństwem, gdyby przedłożony projekt ustawy nie spełniał warunków regulacyjnych, bowiem pierwszym podstawowym kryterium oceny ustawy była jej zgodność z regulacjami unijnymi. (...) Było to sprawdzane, weryfikowane i jeszcze raz sprawdzane, autoryzowane przez Komisję Europejską, banki międzynarodowe, Europejski Bak Inwestycyjny, EBOR i Bank Światowy" - zapewniał Najar.

Winiety to opłaty za prawo do korzystania z dróg dwujezdniowych, ekspresowych, międzynarodowych. Poruszanie się po drogach własnej gminy i terenie zabudowanym nie wymaga wykupienia winiety. Wstępne mówiło się, że byłaby to opłata w wysokości 180 zł rocznie oprócz podatku drogowego.

em, pap

 0

Czytaj także