Po burzliwej debacie na temat posłania 6-latków do szkół, marszałek Ewa kopacz zdecydowała, że głosowanie nad wnioskiem ws. referendum nastąpi za dwa tygodnie. Zdaniem Millera, Kopacz odsunęła termin głosowania, ponieważ koalicja boi się porażki.
- Pani marszałek postanowiła uzyskać dwa dodatkowe tygodnie, żeby wyjaśnić sytuację - ocenił Leszek Miller. - Podzielam pogląd, że sześciolatki są przygotowane do edukacji, ale szkoły nie są przygotowane. A szkoły muszą być wszystkie i w każdym wymiarze przygotowane do wzięcia na siebie tego obowiązku - powiedział Miller.Jego zdaniem, o przeprowadzeniu referendum zdecyduje PSL.
Marek Sawicki z PSL stwierdził, że odsuniecie głosowania było dobrą decyzją. - Nie można lekceważyć prawie miliona podpisów, natomiast problem polega na tym, że zakres pytań referendalnych jest zdecydowanie szerszy, niż to, co było przedstawiane obywatelom wtedy, kiedy państwo Elbanowscy (inicjatorzy referendum - red.) zbierali podpisy - podkreślił. Jego zdaniem, organizatorzy akcji, prowadzą ją w sposób bardzo agresywny, nie próbują nikogo przekonać argumentami.
eb, tvn24.pl
Marek Sawicki z PSL stwierdził, że odsuniecie głosowania było dobrą decyzją. - Nie można lekceważyć prawie miliona podpisów, natomiast problem polega na tym, że zakres pytań referendalnych jest zdecydowanie szerszy, niż to, co było przedstawiane obywatelom wtedy, kiedy państwo Elbanowscy (inicjatorzy referendum - red.) zbierali podpisy - podkreślił. Jego zdaniem, organizatorzy akcji, prowadzą ją w sposób bardzo agresywny, nie próbują nikogo przekonać argumentami.
eb, tvn24.pl
