Iran uderzył na Bliskim Wschodzie. Eksplozje tankowców i alarmy w kilku krajach

Iran uderzył na Bliskim Wschodzie. Eksplozje tankowców i alarmy w kilku krajach

Dodano: 
Cieśnina Ormuz. Statek handlowy – zdjęcie ilustracyjne
Cieśnina Ormuz. Statek handlowy – zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / somkanae sawatdinak
Iran ogłosił odwetowe ataki na cele USA na Bliskim Wschodzie. Po eksplozjach tankowców w cieśninie Ormuz w regionie ogłoszono alarmy.

Irański Korpus Strażników Rewolucji poinformował o odwetowych uderzeniach na obiekty USA w regionie oraz o eksplozjach tankowców w cieśninie Ormuz. W ślad za tym pojawiły się ostrzeżenia, że kluczowy szlak transportu ropy i gazu może pozostać niebezpieczny, dopóki nie zakończą się działania wojskowe Stanów Zjednoczonych.

Eksplozje tankowców i ostrzeżenie Iranu dla świata

Według komunikatu IRGC dwa tankowce miały eksplodować podczas próby przepłynięcia przez południową trasę cieśniny Ormuz. Irańska formacja ostrzegła, że akwen nie będzie bezpieczny ani dla transportu produktów petrochemicznych, ani dla ropy i gazu. Równolegle brytyjska agencja bezpieczeństwa morskiego UKMTO przekazała informację o pożarze na statku u wybrzeży północnego Omanu.

Waszyngton oskarżył Teheran o wykorzystywanie cieśniny Ormuz jako narzędzia nacisku na światową gospodarkę. Z kolei strona irańska zapowiedziała, że nie zakończy wojny, dopóki nie uzyska przewagi militarnej, która miałaby otworzyć drogę do rozmów z Donaldem Trumpem. To sygnał, że obie strony nie zamierzają na razie łagodzić napięcia.

Rakiety, drony i alarmy w regionie

Morskie incydenty to tylko część irańskiej odpowiedzi. IRGC poinformował także o ataku rakietowym na lotnisko Akaba w Jordanii. Według władz tego kraju część pocisków została przechwycona. W Kuwejcie doszło z kolei do ataku dronów. Iran twierdzi, że celem była amerykańska baza Ali Al-Salem, natomiast kuwejckie władze przekonują, że uderzono w cywilną stację odsalania wody.

Alarm ogłoszono również w Bahrajnie, gdzie w stolicy rozległy się syreny. Ostrzeżenia przed możliwymi uderzeniami pojawiły się także w centrum Manamy. Irańczycy mieli zaatakować również bazę dowodzenia sił specjalnych w syryjskim Al-Tanf.

Amerykańskie dowództwo CENTCOM poinformowało, że kolejnej nocy uderzono w irańskie centra dowodzenia, obronę przeciwlotniczą, infrastrukturę nadzoru wybrzeża, wyrzutnie rakiet i dronów oraz sieci łączności.

Czytaj też:
Trump się wściekł. Zablokował cieśninę Ormuz i nałożył „myto” na transport
Czytaj też:
Trump traci rozum? Po raz trzeci przeszedł test sprawności umysłowej

Źródło: Reuters