Święczkowski żąda wyjaśnień po akcji policji w TK. „Zamach na organ państwa”

Święczkowski żąda wyjaśnień po akcji policji w TK. „Zamach na organ państwa”

Dodano: 
Bogdan Święczkowski
Bogdan Święczkowski Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski żąda wyjaśnień po wejściu policji do siedziby TK.

Bogdan Święczkowski zwrócił się do Komendanta Głównego Policji o przedstawienie informacji dotyczących interwencji funkcjonariuszy w siedzibie TK z 14 lipca. Chodzi o wydarzenia, do których doszło podczas posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału.

Bogdan Święczkowski reaguje po wejściu policji do TK

W piśmie skierowanym do gen. Marka Boronia prezes TK domaga się m.in. wskazania, kto zgłosił sprawę policji, czego dokładnie dotyczyło zawiadomienie oraz jakie dokumenty powstały w związku z interwencją. Poprosił również o przekazanie notatek służbowych, protokołów i innych materiałów dotyczących działań funkcjonariuszy.

Jak podkreślił, „występuje o te informacje jako osoba odpowiedzialna za zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom i sędziom Trybunału oraz za reprezentowanie instytucji na zewnątrz”.

„Przesłanie Trybunałowi Konstytucyjnemu powyższych informacji jest konstytucyjnie niezbędne, ponieważ wkroczenie sił policyjnych do gmachu Trybunału i tym samym pośrednie ingerowanie w przebieg posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego mogło stanowić m.in. naruszenie przytoczonych zasad konstytucyjnych” – napisał prezes TK.

„Policja jako element władzy wykonawczej nie posiada żadnych kompetencji do decydowania, kto może brać udział w posiedzeniach Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego” – zaznaczył.

Awantura w TK. Do Trybunału wkroczyła policja

Sprawa dotyczy konfliktu wokół udziału w obradach osób wybranych przez Sejm w marcu na stanowiska sędziów TK. Zgromadzenie Ogólne zaplanowane na 14 lipca miało zajmować się projektem budżetu Trybunału na przyszły rok. Posiedzenie ostatecznie nie zakończyło się podjęciem decyzji, ponieważ według komunikatu TK dwóch sędziów opuściło salę, co doprowadziło do utraty kworum.

Chodziło o Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka, a więc jedyne osoby spośród sześciu wybranych w marcu przez Sejm, które złożyły ślubowanie przed prezydentem.

Na posiedzenie wpuszczono natomiast Macieja TaborowskiegoAnnę Korwin-Piotrowską, ale wystąpili oni w charakterze gości, a nie sędziów TK. Z kolei Marcin DziurdaKrystian Markiewicz nie zostali dopuszczeni do udziału w obradach. W związku z tym wezwali policję, a w siedzibie Trybunału pojawił się także prokurator z Prokuratury Krajowej.

Krystian Markiewicz tłumaczył wówczas, że „jako osoba wybrana na sędziego TK miał prawo uczestniczyć w Zgromadzeniu Ogólnym”. – Jeżeli uniemożliwiono mi wejście do budynku Trybunału i uczestnictwo w zgromadzeniu, to znaczy, że złamano prawo. Kiedy łamane jest prawo, dzwoni się na policję – mówił.

Bogdan Święczkowski określił wydarzenia z 14 lipca jako próbę „zamachu na konstytucyjny organ państwa, jakim jest Trybunał Konstytucyjny”.

Czytaj też:
Prezes TK ma powody do niepokoju? Korneluk o działaniach śledczych wobec Święczkowskiego
Czytaj też:
Były prezes TK ostrzega Nawrockiego. „Sytuacja jest dramatyczna”

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl