Poseł PiS: Musimy wywołać eksplozję demograficzną

Poseł PiS: Musimy wywołać eksplozję demograficzną

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zbigniew Kuźmiuk (fot.K.Pacula/Wprost)
Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z Programem Trzecim Polskiego Radia odniósł się kryzysu demograficznego w Polsce. Jak twierdzi, program jego partii, który został przedstawiony w miniony weekend, może w najbliższych latach rozwiązać ten problem.
PiS zamierza wprowadzić 500 zł miesięcznego dodatku dla drugiego i każdego następnego dziecka w rodzinie. – Chcielibyśmy to rozwiązanie realizować od początku, jeżeli uzyskamy bezwzględną większość w parlamencie – powiedział Kuźmiuk.

– Podstawą reformy finansów publicznych jest nowy system podatkowy. Jesteśmy z nowym systemem podatkowym gotowi. Mamy projekt ustawy o podatkach dochodowych i nową ustawę o podatku VAT – kontynuował poseł PiS. – Wszystko to jest zgodne z przepisami wykonawczymi, czyli z rozporządzeniami ministra finansów. Jesteśmy gotowi w ciągu miesiąca-dwóch uchwalić te ustawy i w ten sposób z dniem 1 stycznia 2016 roku wchodzą w życie – dodał.

Kuźmiuk zaznaczył, że PiS liczy wsparcie z Unii Europejskiej dla polityki prorodzinnej. Politycy tego ugrupowania chcieliby, aby część środku z programu Kapitał Ludzki przeznaczyć na finansowanie dodatków rodzinnych. PiS zamierza też wpłynąć na Unię, aby od następnej perspektywy budżetowej wprowadzona została wspólna polityka prorodzinna. – Problem demograficzny dotyczy wszystkich krajów Unii Europejskiej – stwierdził Kuźmiuk.

– Chcemy, aby do szóstego roku życia dziecko korzystało z silnego wsparcia państwa – dodał poseł PiS, postulując jednocześnie wydłużenie urlopu macierzyńskiego i wychowawczego. – Problem demografii jest fundamentalną rzeczą. Jeżeli nie wywołamy w Polsce eksplozji demograficznej, przynajmniej dzietności na poziomie dwojga dzieci na jedną kobietę, to moim zdaniem żadnych problemów ani gospodarczych, ani społecznych nie jesteśmy w stanie rozwiązać – powiedział.

Na koniec Kuźmiuk odniósł się do ewentualnej debaty między Jarosławem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem. – Żeby ta debata była merytoryczna to Donald Tusk, czy szerzej Platforma, powinna położyć także dokument programowy – stwierdził. –  My położyliśmy konkret na stół. Oczekiwaliśmy, że pan premier spróbuje się do tego merytorycznie odnieść. Natomiast usłyszeliśmy wrzutkę medialną "zapraszam do debaty" – zakończył.

kl, Polskie Radio