Skąd mamy taśmy

Skąd mamy taśmy

Dodano:   /  Zmieniono: 

Z pierwszymi nagraniami, które opublikowaliśmy tydzień temu, do redakcji zgłosił się dziennikarz Piotr Nisztor. Nie jest on członkiem redakcji „Wprost”, ale okazjonalnie publikuje w tygodniku. Ponieważ jednak waga nagrań była wyjątkowo duża, a rzecz dotyczyła podsłuchiwania osób publicznych, redaktor naczelny Sylwester Latkowski wraz z zespołem dziennikarzy tygodnika dokładnie wypytał go o okoliczności, w jakich wszedł on w posiadanie taśm. W szczególności chodziło o upewnienie się, że dziennikarz sam nie inspirował akcji podsłuchowej ani w niej nie uczestniczył. Zapewnił, że nie. Nie mamy najmniejszych podstaw, by mu nie wierzyć. Następnie Sylwester Latkowski w osobistej rozmowie z Nisztorem skorzystał z prawa redaktora naczelnego do poznania źródła. W tej chwili jest – obok Nisztora – jedyną osobą, która zna jego dane personalne. Latkowski poinformował redakcję, że jest to biznesmen i że więcej żadnych szczegółów nie może podać. W trakcie dziennikarskiego śledztwa udało się ustalić, że rozmowy nagrano w restauracji Sowa & Przyjaciele. Ich obszerne fragmenty opisaliśmy w artykule „Afera podsłuchowa”.

E-MAIL OD PATRIOTY

Więcej możesz przeczytać w 26/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także