Prezes PKP: Strajk nielegalny

Prezes PKP: Strajk nielegalny

Dodano:   /  Zmieniono: 
Planowany na czwartek strajk ostrzegawczy kolejarzy na Śląsku będzie nielegalny - powiedział na konferencji prasowej prezes PKP SA Maciej Męclewski.
Zapowiedział on dofinansowanie spółki PKP Przewozy Regionalne kwotą 300 mln zł do końca sierpnia.

W czwartek, o szóstej rano, ma się zacząć akcja strajkowa na  kolei w regionie śląskim. Kolejarze mają na dwie godziny zablokować węzły i szlaki kolejowe albo przerwać pracę. W ten sposób chcą zaprotestować przeciwko likwidacji kilkunastu lokalnych połączeń kolejowych.

"Pociągi których przywrócenia chcą śląscy kolejarze nie spełniają kryteriów przyjętych 11 lipca, w porozumieniu między stroną rządową, władzami PKP i ogólnopolskimi związkami kolejowymi" -  powiedział wiceminister infrastruktury Maciej Leśny.

W dniach 10 i 11 lipca związkowcy kolejowi, przedstawiciele rządu oraz PKP podpisali porozumienie, które przewidywało likwidację nierentownych połączeń kolejowych. Według przyjętych w tym porozumieniu kryteriów, zawieszone miały być te pociągi, którymi podróżuje mniej niż 50 osób lub te, w przypadku których wpływy ze  sprzedaży biletów pokrywają mniej niż 10 proc. kosztów uruchomienia pociągu.

Zgodnie z tym porozumieniem, 15 lipca zawieszone zostało kursowanie 113 nie spełniających tych kryteriów pociągów - powiedział Męclewski.

Związkowcy ze Śląska uważają jednak, że 17 spośród zlikwidowanych w woj. śląskim pociągów spełnia te wymogi.

Różnice w szacunkach ministerstwa i związków zawodowych wynikają z korzystania przez nie ze statystyk z różnych miesięcy. Zdaniem związkowców, badania zapełnienia pociągów były przeprowadzane przez ministerstwo już po zapowiedzi likwidacji pociągów, a także po zakończeniu roku szkolnego, co znacząco wpłynęło na  zmniejszenie liczby pasażerów.

Minister Leśny podkreślił, że ustalenia z 10 lipca oparto na  badaniach z czerwca i lipca, co zaakceptowali wtedy obecni tam wszyscy przedstawiciele związków kolejarzy. Dlatego dziwi go  protest śląskich kolejarzy.

Leśny i Męclewski podkreślali jednak, że możliwe są zmiany w  lokalnych rozkładach jazdy, jeśli badania wykażą, że będzie duże zapotrzebowanie na przewozy kolejowe na danej linii.

Według Męclewskiego, sytuację mogłoby znacząco poprawić zakupienie przez spółkę PKP Przewozy Regionalne autobusów szynowych, które są o kilkadziesiąt procent tańsze w eksploatacji niż pociągi.

Męclewski powiedział, że finalizowana jest obecnie umowa na  kredyt dla PKP w wysokości 700 mln zł, z którego 300 mln zł już w  sierpniu zasili spółkę PKP Przewozy Regionalne. Kredytu udzieli PKP konsorcjum banków pod przewodnictwem banku WestLB.

Przyczyną odwołania 113 pociągów są - zdaniem Męclewskiego - zbyt niskie dotacje państwa na przewozy regionalne. Strata PKP PR, wynikająca z m.in. niewystarczających dotacji do przewozów regionalnych, wyniosła w 2002 roku ponad 1 mld zł.

rp, pap