Nie drażnić ludzi

Nie drażnić ludzi

Dodano:   /  Zmieniono: 
Uważano, że z agresją jest jak z beczką pełną wody. Jeśli ciśnienie wewnątrz będzie zbyt wysokie, beczka pęknie. Sądzono, że od czasu do czasu trzeba się wyładować. Ale badania tego nie pokazują – mówi prof. Dariusz Doliński, psycholog z SWPS Wrocław zajmujący się badaniami nad agresją.

W kinach można obejrzeć film „Dzikie historie”. To sześć opowieści o różnych ludziach, w różnych sytuacjach, w których życiu nagle coś pęka i pojawia się agresja. Gdzie tkwią jej przyczyny?

Odpowiedzialne za agresję są sytuacje zewnętrzne i stany psychiczne, które każdy z nas przeżywa. Zakłada się, że jej główną przyczyną jest stan frustracji. Jeśli popatrzymy na historię świata, na najróżniejsze bunty, okazuje się, że z reguły agresja nie pojawia się tam, gdzie ludzie mają głowy schylone do ziemi, w najgorszych miejscach świata, tylko tam, gdzie los ludzi się poprawia. Bo najpierw pojawia się tam nadzieja, że będzie wyraźnie lepiej, a potem następuje frustracja, gdy okazuje się, że ten progres nie jest wystarczająco intensywny. I wtedy dochodzi do buntu.

Agresja ma podłoże ekonomiczne?

Więcej możesz przeczytać w 5/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także