"W kopalni nie odnotowano wstrząsu górotworu, nie było tąpnięcia, chodnik był dobrze zabezpieczony. Nie wiemy więc dlaczego doszło do obsypania się skał" - powiedział rzecznik prasowy KGHM Dariusz Wyborski.
W wyniku natychmiast podjętej akcji ratowniczej, w południe spod zawalonych skał, wydobyto 25-letniego górnika. Z ogólnymi potłuczeniami i niegroźnymi obrażenia nóg mężczyzna trafił do szpitala miejskiego w Lubinie".
Po odnalezieniu pierwszego górnika, akcję ratowniczą kontynuowało 17 specjalistów z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego z Sobina. Starali się jak najszybciej uwolnić drugiego z przysypanych górników, 29-letniego operatora ładowarki. Mężczyzna został uwięziony w kabinie maszyny.
Ratownicy przez kilka godzin odkopywali gruzy, aby dostać się do górnika. Przez cały czas podawali mu tlen. W końcu, przed godziną 17 udało się uwolnić mężczyznę. Na miejscu zbadał go lekarz. Zdecydował, że górnik jest w dobrym stanie i nie ma potrzeby kierowania go na obserwację.
oj, em, pap