W Świerzowej Polskiej koło Krosna rozbiła się awionetka. Gdy samolot był w powietrzu jedno skrzydło nagle odpadło. Pilot, który próbował się katapultować, zginął podczas lądowania.
"Awionetka spadła około dwóch kilometrów od krośnieńskiego lotniska. Teren zdarzenia został zabezpieczony przez policję i straż pożarną. Na razie nie wiemy, do kogo należała awionetka i kto ją pilotował" - powiedział rzecznik prasowy KWP w Rzeszowie, podinspektor Wiesław Dybaś.
Według relacji naocznego świadka od samolotu w pewnym momencie oderwało się skrzydło. Pilotowi, który wyskoczył z awionetki, najprawdopodobniej za późno otworzył się spadochron. Zginął na miejscu.
oj, pap