"Ta informacja jest jeszcze przez nas niepotwierdzona" - powiedziała PAP Justyna Lewańska z biura rzecznika prasowego MSZ, pytana o wypowiedź Adamca.
W czwartek bliżej nieznane radykalne ugrupowanie irackie poinformowało o uprowadzeniu Polki. Nagranie wideo z wypowiedzią porwanej wyemitowała katarska telewizja Al-Dżazira. Porywacze żądali wycofania wojsk polskich z Iraku.
Według Adamca, obecnie kobieta ma około 60 lat.
"Na początku lat 90. pracowała w naszej ambasadzie jako pracownik miejscowy, tłumacz, przyjmowała aplikacje wizowe od Irakijczyków. W 1994 roku została zwolniona dyscyplinarnie przez ambasadora. Powodów było wiele. Podejrzewana była o branie łapówek za aplikacje wizowe, ale rzeczywisty powód mógł być również inny. Podejrzana była o współpracę z miejscowymi służbami specjalnymi " - powiedział Adamiec.
ss, pap