Obchody Odzyskania Niepodległości

Obchody Odzyskania Niepodległości

Dodano:   /  Zmieniono: 
Mimo różnic politycznych powinniśmy potrafić się porozumieć - mówił w Święto Niepodległości prezydent Lech Kaczyński do zebranych na Placu Piłsudskiego w Warszawie przed Grobem Nieznanego Żołnierza.
W sobotę w południe odbyła się tam uroczysta odprawa wart.

W swoim wystąpieniu prezydent przywoływał czasy zaborów, gdy Polacy na różnych frontach i w różny sposób starali się o odzyskanie niepodległości. "Mieliśmy elity, które konsekwentnie w tym czasie dążyły do niepodległości. To wszystko stworzyło warunki do budowy państwa w sytuacji niezwykle wręcz trudnej" - mówił.

Prezydent zwrócił uwagę, że w 1919 r. naczelnikiem państwa był Józef Piłsudski, zaś Roman Dmowski - delegatem na międzynarodową konferencję pokojową po I wojnie światowej, gdy decydował się byt Polski i kształt jej granic. "Ludzie ideowo, politycznie, zasadniczo ze sobą skłóceni, ale w warunkach tworzenia Polski, w warunkach zagrożenia państwa ci ludzie potrafili się porozumieć" - określił ich L. Kaczyński.

Dodał, że dziś żyjemy w innych czasach, od ponad 17 lat Polska znów jest wolna, nie musi walczyć o swe granice, rozwija się szybko, spada bezrobocie, które prezydent nazwał "największą plagą", spada też przestępczość.

"Usiłujemy z największym trudem zlikwidować patologie w naszym życiu, ale to czego nam niejednokrotnie brakuje, to porozumienia w sprawach najważniejszych. W tych właśnie najważniejszych sprawach związanych z bytem naszego narodu, z prawidłowym funkcjonowaniem naszego państwa, niezależnie od różnic politycznych, które są rzeczą normalną powinniśmy się potrafić porozumieć" - apelował L. Kaczyński.

Nazwał on Święto Niepodległości dniem radosnym, który powinien być obchodzony w każdej polskiej rodzinie. "Natomiast ów motyw porozumienia w sprawach najważniejszych powinien być owego święta najważniejszym przesłaniem" - dodał.

Uroczystości rozpoczęły się od podniesienia na maszt flagi państwowej oraz apelu pamięci, potem pododdziały Wojska Polskiego, Policji i Straży Granicznej dokonały uroczystej zmiany na posterunku honorowym przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Oddano 12 salw armatnich. Ceremonię zakończyła defilada pododdziałów razem ze szwadronem reprezentacyjnym kawalerii.

Po wystąpieniu prezydenta delegacje władz państwowych, wojewódzkich, Parlamentu, reprezentanci kombatantów, duchowieństwa i korpusu dyplomatycznego złożyły wieńce na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza. Wieńce i wiązanki spoczęły też przed ustawionym naprzeciw Grobu, pomnikiem Józefa Piłsudskiego.

Licznie przybyli na Plac Piłsudskiego warszawiacy żałowali, że nie mogli podejść bliżej Grobu Nieznanego Żołnierza. W jego okolicy od kilku miesięcy trwają bowiem prace archeologiczne. Ekipa archeologów badająca miejsce, w którym ma zostać odbudowany Pałac Saski i Pałac Bruehla, natrafiła na nieznany do tej pory podziemny tunel. Przebadanie tego odcinka będzie utrudnione ze względu na konieczność zachowania stałego, wolnego dostępu do GNŻ.

pap, ss
 0

Czytaj także