Dodał, że wstępne oględziny pozwalają przypuszczać, że ogień w mieszkaniu zgasł sam. Na miejscu strażacy znaleźli zwłoki kobiety, mężczyzny i kilkuletniego dziecka. "Prawdopodobnie zatruli się oni tlenkiem węgla" - zaznaczył.
Według strażaków, przyczyną pożaru mogło być zapalenie się zbiornika z paliwem, który stał w kuchni, a który służył rodzinie do zasilania agregatu prądotwórczego.
Jak powiedział po południu asp. Krzysztof Nowak ze stołecznej policji, oględziny policyjne już się skończyły. Zdecydowanie wykluczono podpalenie jako przyczynę pożaru. Policjanci ustalili, że kobieta i mężczyzna, którzy zginęli, dwa tygodnie temu pobrali się.
Ul. Łucka znajduje się blisko centrum miasta, ale straż ocenia, że pożaru mógł nikt nie zauważyć, ponieważ budynek jest oddalony od ulicy i innych domów.
ac, ab, pap