Jest ich wielu. Carravagio, Roman Polański, Miles Davis, Paul Gauguin, Woody Allen, Jacek Kaczmarski, Michael Jackson, Bertrand Cantant, Józef Chełmoński, Doris Lessing, Joanna Kos Krauze. Statystycznie to głównie mężczyźni. Twórcy, z którymi mamy problem.
– Ja to czułam. Miałam 16 lat. Słuchałam „Romantic Homicide” i mnie ruszało – opowiada Michalina. – A potem przyszedł news, że raper D4vd zadźgał nożem swoją 14-letnią dziewczynę. I włożył ciało do bagażnika. Jak ja mam teraz go słuchać? – pyta samą siebie. – Moje ucho docenia jego utwory, ale moja głowa nie jest w stanie ich znieść. Poza tym słuchanie czyichś utworów, jak ta osoba żyje, to dawanie jej kasy. A ja nie chcę, żeby on zarabiał – mówi.
Z nieba do piekła
Z twórcami historia radzi sobie na wiele sposobów. Bywali Bogami, Anonimami, Prorokami, Rzemieślnikami. Ich grzechy, występki i zbrodnie tłumaczono wielorako. Narodowy Wieszcz Mickiewicz zdradzał żonę – bo cierpiał dla Polski. Stanisław Przybyszewski zdradzał, pił, porzucał – bo był dekadentem. Taka epoka. Francuski poeta Paul Verlaine bił żonę – bo ona była banalną mieszczką, a on pokochał zakazaną miłością wizjonera, geniusza – Artura Rimbaud.
Poststrukturalizm zaproponował inne rozwiązanie „śmierć autora”, czyli kompletne oddzielenie go od dzieła. Cieszmy się dziełem – radzili poststrukturaliści. – Zapomnijmy o jego autorze i jego życiowych pomyłkach, które, niestety, rzucają cień.
XXI wiek pokazał jednak, że w epoce massmediów i świata bez granic, o życiu autora i jego występkach nie sposób zapomnieć. Wydarzenia o skali globalnej, jak ruch #metoo, wybuch afery Harveya Weinsteina, a w Polsce choćby wstrząsające wyznania córki Jacka Kaczmarskiego o przemocy, molestowaniu, alkoholizmie natchnionego barda „Solidarności”, pokazały, że zła i krzywdy nie można zamieść pod dywan.
Umocniło się przekonanie, że nie ma ludzi „lepszych” i „gorszych”. Biznesmen, arystokrata, artysta, a nawet geniusz – każdy z nich to człowiek, który nie ma prawa, aby krzywdzić innych.
Plama się rozlewa
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

