Kalejdoskop kulturalny

Kalejdoskop kulturalny

Dodano:   /  Zmieniono: 

KSIĄŻKI

Mariusz Cieślik

Orbitowskiego opowieści niesamowite

Zbiór opowiadań „Wigilijne psy i inne opowieści” to dobra książka, by rozpocząć znajomość z twórczością Łukasza Orbitowskiego. Znajdziemy tu wszystkie charakterystyczne cechy jego stylu i klimat tzw. opowieści niesamowitych, który przez lata wyróżniał jego prozę. Metoda Orbitowskiego jest prosta, ale skuteczna. Otóż pisarz udaje realistę, tworzy tło obyczajowe, a swoim bohaterom daje przekonujące biografie i dopiero wtedy, gdy nieco zdezorientowany czytelnik zastanawia się, o co idzie, pokazuje podszewkę rzeczywistości i zaskakuje nas – jak wielcy mistrzowie gatunku – elementem fantastycznym i irracjonalnym. Choćby w tytułowym opowiadaniu, które pozornie jest historią upadłego pisarza komunisty i alkoholika, a tak naprawdę chodzi w nim o coś zupełnie innego, coś, czego żywym dowodem jest obecność tajemniczych psów w wigilijny wieczór. Jest u Orbitowskiego droga, którą widzą tylko niektórzy ludzie, a jeżdżą nią samochody,do których lepiej nie wsiadać. Znajdziemy tu też opowieść o niesamowitym bloku zamieszkanym przez duchy, o niebezpieczeństwach czyhających na podróżujących koleją, o przesyłce, która zmieniła życie doręczyciela, a wszystko to rozgrywa się w świetnie odmalowanych realiach lat 90. W scenerii blokowisk i raczkującego kapitalizmu. Bardzo to ciekawe i zaskakująco harmonijne połączenie.

1. „Dziewczyna z pociągu”

Paula Hawkins

ŚWIAT KSIĄŻKI

2. „Shantaram” Gregory David Roberts

MARGINESY

3. „Nieznajomy”

Harlan Coben

ALBATROS

4. „Grunt pod nogami”

Ks. Jan Kaczkowski

WAM

5. „Audrey w domu”

Luca Dotti

WYDAWNICTWO LITERACKIE

6. „365 dni bez stresu”

Opracowanie zbiorowe

OLESIEJUK

7. „Inwazja bazgrołów”

Zifflin

NASZA KSIĘGARNIA

8. „Życie na pełnej petardzie”

Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka

WAM

9. „Polska odwraca oczy”

Justyna Kopińska

ŚWIAT KSIĄŻKI

10. „Zakonnice odchodzą po cichu”

Marta Abramowicz

KRYTYKA POLITYCZNA

DANE POCHODZĄ Z SALONÓW SIECI EMPIK

Mistyk i psychoanalityk

PETER ACKROYD OPISUJE ŻYCIE XVIII- -WIECZNEGO ANGIELSKIEGO MALARZA, POETY I MISTYKA WILLIAMA BLAKE’A.

W książce dużo obyczajowego tła i informacji o epoce. A sam Blake to postać niezwykła i fascynująca, artysta, który próbował przeciwstawić się dyktatowi rozumu triumfującego wtedy Oświecenia. Uważał, że jesteśmy przede wszystkim istotami duchowymi i że prawdziwie rozumni są ci, którzy wierzą w Chrystusa. Czy da się przekonująco zanalizować jego myśl za pomocą psychoanalizy, co czasem czyni Ackroyd, to już kwestia dyskusyjna.

PETER ACKROYD, „BLAKE”, ZYSK

Po zagładzie

DLA MIŁOŚNIKÓW LITERATURY POST- APOKALIPTYCZNEJ, czyli powieści rozgrywających się w świecie po zagładzie, najczęściej po wojnie atomowej. Autor tej nawiązuje do pomysłu Bartka Biedrzyckiego, opisującego życie w podziemiach zniszczonej Warszawy, gdzie przetrwała niewielka społeczność, której zaczyna zagrażać tajemnicze zło. Dużo krwi, ciekawi bohaterowie i zagadka z horroru.

DOMINIKA WĘCŁAWEK, „UPADŁA ŚWIĄTYNIA”, MUZA

MUZYKA

Piotr Metz

Miles Davis od nowa

1. „Życie po śmierci”

O.S.T.R.

ASFALT RECORDS/WARNER

2. „Notabene”

Polska Wersja

SMOKE STORY GROUP/MY MUSIC

3. „Złota kolekcja: Czas jak rzeka”

Czesław Niemen

POMATON/WARNER

4. „Dla naiwnych marzycieli”

Ania Dąbrowska

SONY

5. „Karabin”

Maria Peszek

WARNER

6. „10/29”

Paluch

B.O.R. RECORDS/J&S/STEP

7. „Comfort and Happiness”

Dawid Podsiadło

SONY

8. „Ułamek tarcia”

Kaliber 44

MYSTIC PRODUCTION/CENTRALA

9. „Jump Back”

The Rolling Stones

UM3/UNIVERSAL

10. „Proxy”

Julia Marcell

MYSTIC PRODUCTION

Miles współczesny

Uwspółcześnianie” twórczości Milesa Davisa to zabieg mocno kontrowersyjny. Są, oczywiście, przedsięwzięcia wybitne w rodzaju remiksów Billa Laswella, ale nie brakuje składanek typu „Cool & Collected”, które geniusza sytuują w stylistyce bliskiej smooth jazzowi. Najnowszy film o Davisie trudno nazwać wyczerpującą biografią, ale ścieżka dźwiękowa jest w zasadzie bez zarzutu. Co ciekawe, poza utworami dobrze znanymi znalazły się tu kompozycje premierowe, nagrane pod kierunkiem Roberta Glaspera przez m.in. Wayne’a Shortera i Herbiego Hancocka, którzy z mistrzem współpracowali. Czyni to album ciekawszym od kolejnej przekrojowej składanki i na pewno bardziej przekonującym od samego filmu. Ale Glasper postanowił pójść na całość i przygotował coś w rodzaju postscriptum. To znaczy album z nowymi interpretacjami muzyki Davisa (autorstwa m.in. Johna Scofielda, Erykah Badu i Steviego Wondera) przygotowywany na jego 90. urodziny. Puryści będą narzekać, ale warto przełamać uprzedzenia.

MILES AHEAD „ORIGINAL SOUNDTRACK” SONY

DANE WEDŁUG OFICJALNEJ LISTY SPRZEDAŻY DOTYCZĄ OKRESU 11-17.03.2016

Klasyka na nowo

NIEZWYKŁA KOLEKCJA NAGRAŃ Z POCZĄTKU KARIERY PRZEDWCZEŚNIE ZMARŁEGO ARTYSTY. Mimo że część z nich była już znana, dopiero w całości robią wrażenie, choć mamy tu przede wszystkim do czynienia z nowymi wersjami klasycznych utworów. Dylan, Led Zeppelin, The Smiths – zostali przez Buckleya odczytani na nowo, w sposób zaskakująco odkrywczy. A utwory samego artysty ciekawie zapowiadają fantastyczny album „Grace”.

JEFF BUCKLEY „YOU AND I” SONY

Zaproszenie

DWA ALBUMY W SZEŚĆ LAT TO NIEZBYT IMPONUJĄCY WYNIK. Ale duet Rebeka ma to do siebie, że na koncertach za każdym razem gra swoje utwory inaczej, więc pewnie nie mieli jak się znudzić wykonywaniem tego materiału. Na nowej płycie jest niby tak samo jak na poprzedniej, ale znacznie lepiej. Mamy tu np. ciekawe nawiązania do elektroniki lat 80., a nawet jeden utwór po polsku. Pamiętajmy jednak, że w przypadku Rebeki studyjny album to tylko zaproszenie na koncert pełen improwizacji.

REBEKA „DAVOS” AGORA

FILMY

Krzysztof Kwiatkowski

1. „Zwierzogród”

Reż. Byron Howard, Phil Johnston

DISNEY

2. „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach”

Reż. Kinga Lewińska

STUDIO INTERFILM

3. „Seria Niezgodna: Wierna”

Reż. Robert Schwentke

MONOLITH

4. „Planeta Singli”

Reż. Mitja Okorn

KINO ŚWIAT

5. „Pitbull. Nowe porządki”

Reż. Patryk Vega

VUE MOVIE

6. „Robinson Crusoe”

Reż. Ben Stassen, Vincent Kesteloot

KINO ŚWIAT

7. „Psy mafii”

Reż. John Hillcoat

UIP

8. „Deadpool”

Reż. Tim Miller

IMPERIAL CINEPIX

9. „Tata kontra tata”

Reż. Sean Anders

UIP

10. „Historia Roja”

Reż. Jerzy Zalewski

KINO ŚWIAT

DANE WEDŁUG STATYSTYK MULTIKINA DOTYCZĄ WEEKENDU 18-20.03.2016

Subtelny skandalista

Abel Ferrara i Willem Dafoe na starość przenieśli się z Ameryki do Włoch i wspólnie składają hołd kulturze nowego kraju. „Pasolini” to opowieść o ostatnich dniach życia legendarnego reżysera.

Promuje wtedy „Salo, czyli 120 dni Sodomy”, pisze powieść, udziela wywiadów. Żyje wśród rodziny i przyjaciół, kolorowych ptaków wybijających się na tle szarości ówczesnych Włoch. – Chcieliśmy opowiedzieć o Pasolinim, jako o facecie, który był nie tylko odważnym artystą wizjonerem, ale też czerpał z życia i potrafił zatracać się w przyjemnościach. – tłumaczył Dafoe w wywiadzie dla „Wprost”. Znany ze „Złego porucznika” Abel Ferrara tym razem jest bardzo powściągliwy, subtelnie portretuje wielkiego artystę, który męczy się, żyjąc w konwenansach. Jest antyfaszystąo lewicowych poglądach, gejem, w sztuce interesuje go seksualność człowieka. Jego filmy tnie cenzura, dziennikarze pytają, czy nie boi się chodzić po ulicach. I nawet jeśli Pasolini tego nie przyzna, wyczuwa się u niego strach. Prawdziwąwolność znajduje przy pracy. Pisząc i kręcąc filmy. –„Dekameron” był dla mnie wielkim objawieniem – mówił mi reżyser. – Bez technicznych fajerwerków i wystawnej inscenizacji Pasolini stworzył wielkie, ponadczasowe kino. Dzisiaj takie dzieła już nie powstają. Ludzi uczy się przeciętności. Dlatego wracam do dawnych czasów. Momentami Dafoe popada w manierę, a Ferrara ma skłonność do spłycania. Jednak ten nieoczywisty portret artysty jest pięknym hołdem dla jego wrażliwości i bezkompromisowości.

„PASOLINI”, REŻ. ABEL FERRARA, NOWE HORYZONTY

M jak Miłość

W SERIALU W KAŻDYM ODCINKU MOGĄ W NATURALNY SPOSÓB POJAWIAĆ SIĘ NOWE POSTACIE ZE SWOIMI PROBLEMAMI. Taki schemat wykorzystał twórca „Burdelu” (premiera w Polsce w serwisach VOD). Francuski serial, którego remakiem zainteresowała się amerykańska HBO, to opowieść o luksusowym domu uciech w Paryżu końca XIX w. Nie jest to jednak obraz nostalgiczny. W rytm współczesnej, elektronicznej muzyki twórcy odtwarzają rzeczywistość, w której kobieta z niższych sfer nie znaczy nic, a życiem publicznym rządzą intrygi ludzi z pogranicza półświatka. Możnych dawnej Francji Ouaniche portretuje w najbardziej wstydliwych pozycjach. Dosłownie i w przenośni.

„BURDEL”, JACQUES OUANICHE, KINO ŚWIAT

Bez adrenaliny

KOLEJNY UZNANY EUROPEJSKI REŻYSER DEBIUTUJE ANGLOJĘZYCZNYM FILMEM. W „Głośniej od bomb” rodzina zmarłej fotografki mierzy się ze wspomnieniami o niej. Z mozaiki relacji próbuje ułożyć spójny obraz korespondentki wojennej, która nie umiała żyć bez adrenaliny i odnaleźć się w amerykańskiej codzienności. To opowieść o żalach i niespełnieniach, o codziennym mijaniu się. O strachu przed prawdą o najbliższych. Kameralny film z bardzo dobrymi rolami Isabelle Huppert, Gabriela Byrne’a i Jessiego Eisenberga. „GŁOŚNIEJ OD BOMB”,

REŻ. JOACHIM TRIER, KINO ŚWIAT

AUTO

Mariusz Staniszewski

DUŻY, WYGODNY, CICHY, ŁAGODNY

Duża buda w akcji

Największą wadą dużych SUV-ów jest ich wielkość. Oczywiście w środku czujemy się świetnie, gdy jednak taka duża maszyna się rozpędza, w kabinie robi się szum. Trudno się zresztą dziwić, bo SUV-y nie mają kształtów szczególnie aerodynamicznych, więc opór powietrza robi swoje. Pod tym względem auta niższe zawsze będą miały przewagę nad potężnymi terenowcami. I właśnie z takimi obawami musimy podchodzić do Hyundai Santa Fe. Zalicza się on raczej do większych SUVów, więc wygłuszenie kabiny jest jednym z głównych wskaźników komfortu jazdy. Przy 120 km/h nie jest źle, hałas zaczyna być odczuwalny przy 160 km/h, a jazda 180 km/h szybko męczy. To nie jest zły wynik, biorąc pod uwagę gabaryty samochodu. A jeśli już mówimy o rozmiarach, to niedogodnością jest przeciskanie się przez wąskie miejskie uliczki. Otarcie auta powoduje poważne straty – samochód w wersji testowanej z automatyczną skrzynią biegów, silnikiem Diesla o pojemności 2,2 l, przeszklonym dachem, napędem na cztery koła, aktywnym tempomatem i innymi elektronicznymi nowinkami – kosztuje od 183 do 236 tys. zł. Przy takiej cenie każde uszkodzenie oznacza wydatek tysięcy złotych lub dużą zwyżkę ubezpieczenia. I tu koreańscy konstruktorzy zastosowali pomocne rozwiązanie: kamery monitorujące przestrzeń z każdej strony samochodu. Na wyświetlaczu widzimy więc auto w rzucie z góry oraz – w zależności od potrzeb – obraz z przodu i z tyłu. Dzięki temu kierowca może bezpiecznie przecisnąć się nawet przez najbardziej zatłoczoną uliczkę, zyskując jednocześnie uznanie przechodniów. Kolejnym plusem Santa Fe jest jego zawieszenie. Pozwala ono względnie płynnie przemieszczać się po dziurawych, wiejskich drogach czy korzystać z objazdów prowadzących polnymi duktami. Mówiąc bardziej wprost, pokonywanie takich bezdroży zapewnia dużą przyjemność, bo nawet przy większych prędkościach nie boimy się wypadnięcia z drogi. Największym rozczarowaniem jest kokpit. Jest rozwiązany przyzwoicie i czytelnie, ale ktoś, kto wydaje na auto ok. 200 tys. zł, ma prawo liczyć na nieco więcej elegancji. ■

©� WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

KNOW-HOW

Grzegorz Sadowski

Trochę tańszy Apple

Czyżby Apple modyfikował swoją strategię? Na ostatniej konferencji produktowej firma pokazała kilka modyfikacji w tym, co już produkuje. Fani marki mogą się poczuć zawiedzeni. Pierwszą nowością jest nowy iPhone SE: to smartfon wyposażony w ekran o wielkości 4 cali, czyli najmniejszy z dotąd oferowanych. Firma twierdzi, że na świecie są setki milionów użytkowników, którzy raz, że nie lubią dużych wyświetlaczy, a dwa chcieliby mieć iPhone’a, tyle że trochę tańszego. No i dla nich to propozycja Apple. Model SE więc jest produktem z niższej półki mającym poszerzyć „bazę” o nowych wielbicieli. Ale nie jest to półprodukt. SE jest podobny do modelu 5S, ma procesor A9, wyświetlacz Retina i znacznie dłuższy – w stosunku do 5S – czas pracy. W Polsce ma kosztować nieco ponad 2 tys. zł w wersji z pamięcią 16 GB. Kolejnym produktem okazał się nowy tablet Apple – iPad Pro. W porównaniu z poprzednikiem ma mniejszy ekran – 9,7 cala (czyli tyle samo co „zwykłe” iPady). Do tego 64-bitowy procesor A9X, cztery głośniki, LTE i możliwość nagrywania filmów 4K. No i oczywiście najnowszą wersję systemu oznaczonego numerem 9.3. I w przypadku iPada też mamy do czynienia z próbą sięgnięcia po pieniądze mniej zamożnych klientów, bo ceny zaczynają się już od 599 dolarów. Czy to firmie pomoże? Apple jest w komfortowej sytuacji, ma mnóstwo gotówki na koncie oraz magię porywającej marki. Ma też sporo malkontentów wróżących szybki jej koniec.

Zjedz z Uberem

UBER JUŻ NIE TYLKO WOZI, ALE I KARMI. Serwis UberEats, który został uruchomiony jakiś czas temu i pozwala zamówić posiłek z restauracji, właśnie wchodzi do największych kolejnych miast USA (takich jak: Los Angeles, San Francisco, Chicago czy Nowy Jork), a także Melbourne oraz Paryża. Użytkownicy UberEats mają dostęp do menu setek lokalnych restauracji, z których mogą zamówić dowolny posiłek, wybierając także termin jego dostarczenia. Dla osób, które są bardzo głodne i chciałyby otrzymać jedzenie w ciągu dziesięciu minut, przygotowano menu Instant Delivery.

Bucie, zawiąż się

BYŁY JUŻ LEWITUJĄCE DESKOROLKI CZY NIEMOKNĄCE KURTKI. Teraz przyszedł czas na buty, jak z filmu „Powrót do przyszłości”. Firma Nike ogłosiła, że niebawem w sklepach pojawią się buty wyposażone w system automatycznego zawiązywania sznurówek. Nike HyperAdapt 1.0. Buty dysponują technologią automatycznego sznurowania. Przy pierwszym ich nałożeniu należy dokonać regulacji przy pomocy dwóch przycisków znajdujących się po obu stronach obuwia. Od tego momentu po każdym ich nałożeniu, sznurowadła w butach będą się samodzielnie zaciskać.

Więcej możesz przeczytać w 13/2016 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.