Węgierska neoawangarda w Zachęcie

Węgierska neoawangarda w Zachęcie

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Zachęcie wystawia swoje dzieła László Lakner, czołowa postać węgierskiej neoawangardy. Większość jego dzieł powstała w opozycji do ram narzucanych przez cenzurę.
Choć prezentowane w Zachęcie dzieła węgierskiego artysty można by z grubsza przypisać do sztuki konceptualnej (1968 r. do ok. 1974 r.) i informel (1980 r. do połowy lat 90.) nie do końca mieszczą się one jednak w wyznaczonych przez te dwa style ramach.

Prace konceptualne, czy też prace sytuujące się na peryferiach konceptualizmu, odzwierciedlają sprzeciw artysty wobec panującego wówczas na Węgrzech "miękkiego" socrealizmu oraz ostrej cenzury nowoczesnych kierunków artystycznych, wyrażającej się m.in. zamykaniem wystaw artystów należących do nieformalnego ugrupowania "węgierskiej neoawangardy", którego Lakner był jednym z czołowych przedstawicieli.

W tej grupie dzieł znajdują się prace-cytaty (z Paula Celana, Ludwiga Wittgensteina, Györgya Lukácsa), krótkie literackie teksty Laknera i protest-wiersz inspirowany myślą Romana Ingardena. Ale nie tylko. Nawiązując do poprzedniego, hiperrealistycznego stylu swych prac, artysta umieścił w serigrafii "Ja, jeden spośród nich" własny portret na archiwalnym zdjęciu rosyjskich rewolucjonistów z 1917 roku. Aluzja jest jednoznaczna - przypomina nam słowa Tatlina pisane po 1917 roku, że artyści rosyjscy dokonali rewolucji w sztuce, zanim dokonała się rewolucja społeczna.

W tej samej sali eksponowane są także książki-obiekty, książki jako źródła intelektualnej inspiracji artysty, książki w specyficznym, politycznym kontekście, zawiązane sznurem, lub przekształcone w topór, nasycone nową semantyką wskazującą na cenzurę, brak swobodnego dostępu do słowa pisanego lub na wykorzystanie wybranych dzieł jako prymitywnej broni ideologicznej.

W drugiej sali przeważają dzieła inspirowane poezją Paula Celana: "Fugą śmierci", "Liczbami", zbiorem wierszy "Piasek z urn", a także pierwszym zachowanym, średniowiecznym tekstem w języku węgierskim "Mową nad grobem". Prace te, za wyjątkiem tych powstających od końca lat 90., zbliżone są do stylistyki informelu, nawiązując doń kolorystyką "prochu i krwi". Naniesione na płótno ekspresyjnym gestem cytaty z "Fugi śmierci", lub archaiczne węgierskie słowa "powstaliśmy z prochu..." bliskie są stylowi action painting.

Śmierć i holocaust stanowią tematykę drugiej części ekspozycji. Ostatnie dzieła z tej serii obrazów powstały z inspiracji celanowskim wierszem "Liczby", a być może także z inspiracji przyjaciela Laknera, Romana Opałki. Przedstawiają one nieskończony rząd białych lub czarnych cyfr na czarnym lub białym tle. Cyfry przywołują na myśl wytatuowane numery jeńców obozów śmierci. Obrazy te stanowią pomnik wszystkich ofiar wojennych i ofiar ludobójstwa XX wieku.

Wymienione dzieła uzupełnia wielka brązowa płaskorzeźba "IV Ecloga" według Miklósa Radnótiego, poświęcona pamięci wybitnego węgierskiego poety pochodzenia żydowskiego. Radnóti, skazany na roboty przymusowe, został zabity przez węgierskich faszystów, uciekających przed nacierającą armią radziecką.

Wystawa została zorganizowana we współpracy z Węgierskim Instytutem Kultury w Warszawie. Można ją będzie oglądać od 20 lipca do 5 września.

em,