Peter Magyar nie ukrywa, że chce szybko zmienić kurs polityczny Węgier, które w ostatnich latach uchodziły za „czarną owcę” wśród państw Unii Europejskiej. Tuż po wygranych wyborach zapowiedział, że pierwszą wizytę zagraniczną złoży w Polsce.
Tusk może odegrać kluczową rolę w odbudowie relacji Węgier z UE
Szef polskiego rządu zareagował entuzjastycznie. W opublikowanym nagraniu pogratulował Magyarowi zwycięstwa, sugerując, że widzi w nim partnera z dużym potencjałem. Ten symboliczny gest może mieć większe znaczenie, niż się wydaje – szczególnie w kontekście napięć między Budapesztem a Brukselą.
Brytyjski dziennik „The Guardian” zwraca uwagę, że doświadczenie Tuska na arenie europejskiej może okazać się dla Węgier bezcenne. Według gazety partnerstwo obu polityków może pomóc Węgrom w odbudowie relacji z UE.
Magyar stoi przed konkretnym i trudnym wyzwaniem. Chce odblokować środki finansowe wstrzymane przez Komisję Europejską. W grę wchodzi aż 35 mld euro. Fundusze zostały zamrożone z powodu zarzutów dotyczących korupcji i problemów z praworządnością za rządów Viktora Orbana.
Węgry jak Polska? Do tego daleka droga
Sytuacja Węgier przypomina niedawne doświadczenia Polski, która również mierzyła się z blokadą unijnych środków. Spór dotyczył reform sądownictwa i standardów praworządności. Dopiero zmiany legislacyjne oraz działania naprawcze doprowadziły do częściowego odblokowania funduszy, choć należy zaznaczyć, że Polska nie wypełniła ostatecznie wszystkich warunków, choćby w zakresie sądownictwa. Miała jednak Tuska, który w negocjacjach z Komisją Europejską był „asem”, ze względu na piastowane w przeszłości stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej i utrzymującego świetne relacje z liderami zachodnich państw.
Budapeszt ma jednak wiele pracy przed sobą. UE oczekuje spełnienia szeregu warunków, w tym zmian w systemie sądownictwa, skuteczniejszej walki z korupcją oraz akceptacji wspólnej polityki wobec Rosji i wsparcia dla Ukrainy. Termin jest krótki – decyzje muszą zapaść do końca sierpnia, by możliwe było uruchomienie pierwszej transzy środków.
Miażdżące zwycięstwo TISZY
Z danych Narodowego Biura Wyborczego Węgier po zliczeniu 100 proc. głosów wynika, że aż 141 mandatów w liczącym 199 miejsc parlamencie zdobyło ugrupowanie Petera Magyara. To wynik, który daje TISZY nie tylko zwykłą większość, ale także większość konstytucyjną, pozwalającą na głęboką przebudowę systemu prawnego w państwie.
Rządząca do tej pory koalicja partii Viktora Orbana, czyli Fideszu i KDNP uzyskała 52 mandaty, a skrajnie prawicowe Mi Hazank wprowadzi do parlamentu sześciu posłów.
Czytaj też:
Przestroga. Zwolennicy polexitu powinni zobaczyć te daneCzytaj też:
Szok to za mało. Klęska Orbana okazała się jeszcze większa
