„Odkrył” obiekt, który może uderzyć w Ziemię. Naukowcy szybko naprawili błąd

„Odkrył” obiekt, który może uderzyć w Ziemię. Naukowcy szybko naprawili błąd

Tesla Roadster Elona Muska w kosmosie
Tesla Roadster Elona Muska w kosmosie Źródło: YouTube / SpaceX
Astronom amator myślał, że odkrył nową asteroidę. Po 17 godz. jego „osiągnięcie” zostało anulowane. Naukowcy ustalili bowiem, że obiekt jest Teslą Roadster Elona Muska, wystrzeloną w przestrzeń kosmiczną w lutym 2018 r.

2 stycznia Minor Planet Center – organizacja odpowiedzialna za zbieranie danych obserwacyjnych planetoid i komet – ogłosiła odkrycie przez astronoma amatora niezwykłej asteroidy oznaczonej jako 2018 CN41. Obiekt znajdował się w odległości mniejszej od naszej planety niż orbita Księżyca (240 000 km). To kwalifikowało go jako NEO (obiekt bliski Ziemi), który warto monitorować ze względu na jego potencjał do uderzenia w naszą planetę.

Astronom amator odkrył nową „asteroidę”. Naukowcy rozwiali jego wątpliwości po 17 godz.

17 godzin później sygnatura „asteroidy” została oficjalna wycofana, bo obiekt okazał się samochodem, a dokładnie Teslą Roadster Elona Muska, którą ekscentryczny miliarder wystrzelił w przestrzeń kosmiczną w lutym 2018 r. Wpadka została szybko wyłapana dzięki współpracy astronomów zawodowych i amatorów – poinformował portal astronomy.com.

Naukowcy wskazują jednak, że ta sytuacja jest dowodem na szerszy problem, czyli brak przejrzystości ze strony państw i firm eksploatujących jednostki w głębokim kosmosie, poza orbitami używanymi przez większość satelitów. Podczas gdy obiekty na niższych orbitach okołoziemskich są śledzone przez Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych, głębsza przestrzeń kosmiczna pozostaje nieuregulowaną granicą.

Pomylił asteroidę z Teslą Roadster Elona Muska. Naukowcy zwracają uwagę na szerszy problem

Astronomowie twierdzą, że rosnąca liczba nieśledzonych obiektów może utrudnić wysiłki mające na celu ochronę Ziemi przed potencjalnie niebezpiecznymi asteroidami. – W najgorszym przypadku wydajesz miliard na wystrzelenie sondy kosmicznej w celu zbadania asteroidy i dopiero po dotarciu na miejsce zdajesz sobie sprawę, że to nie jest asteroida – skomentował astrofizyk Jonathan McDowell.

Czytaj też:
Na tę kometę trzeba było czekać 160 tys. lat. „Niezwykła sytuacja”
Czytaj też:
Ziemia będzie miała dwa księżyce. Ale nie na długo

Źródło: astronomy.com