Rosja próbuje sprowokować kolejną wojnę, napięcie rośnie. Dywersja pod nosem USA

Rosja próbuje sprowokować kolejną wojnę, napięcie rośnie. Dywersja pod nosem USA

Wenezuelski żołnierz
Wenezuelski żołnierz Źródło: Newspix.pl / Jorge Castellanos/SOPA Images
Rosja próbuje przenieść na drugą stronę Atlantyku wojnę między autokracją i demokracją, tocząca się obecnie na Ukrainie i w Strefie Gazy. Sprzymierzona z Moskwą Wenezuela wywiera brutalną presję na Gujanę, rozpuszczając wieści o mobilizacji wojsk na granicy. Zgodnie z wzorcami rosyjskimi zarządzono także referendum, mające uzasadnić aneksję 2/3 terytorium sąsiada.

Reżim Nicolasa Maduro ma tak wielki apetyt na odkryte w Gujanie złoża ropy, że sygnalizuje gotowość do zbrojnej napaści na znacznie mniejszego i słabszego sąsiada.

Na cztery dni przed planowanym w Wenezueli referendum na temat zajęcia większości terytorium Gujany w sieci zaczęły pojawiać się niepotwierdzone informacje o starciach zbrojnych na granicy obu krajów. Choć viralowe nagrania pokazujące rzekome walki okazały się fałszywkami, zagrożenie jest na tyle realne, że sąsiednia Brazylia zaczęła wzmacniać wojska przy granicy z Wenezuelą i Gujaną.

Budowanie w Ameryce Łacińskiej zagrożenia wojną, jakiej ten kontynent nie doświadczył do czasów starcia Argentyny z Wielką Brytanią w czasach rządów Margaret Thatcher, to część hybrydowej wojny, prowadzonej przez Rosję rękami wenezuelskich sojuszników.

Cały artykuł dostępny jest w 49/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.