„Reforma TVP nie może być zemstą”. Kontrowersyjne pomysły na zmiany w mediach publicznych

„Reforma TVP nie może być zemstą”. Kontrowersyjne pomysły na zmiany w mediach publicznych

Siedziba Telewizji Polskiej
Siedziba Telewizji Polskiej Źródło: Shutterstock / Fotokon
Danuta Holecka odchodzi z „Wiadomości“, w TVP Info wypowiedzenia składają czołowi dziennikarze, z Radia Szczecin na „misję do Afryki“ bez słowa pożegnania wyjeżdża Tomasz Duklanowski. Kończy się pewna epoka mediów publicznych, w dużej mierze podporządkowanych agendzie Prawa i Sprawiedliwości. Otwartym pozostaje jednak pytanie: „co dalej?“. Jaki kształt powinna przyjąć finansowana przez podatników telewizja i radio? Czy – jak postuluje Jacek Żakowski – należy się nimi „podzielić“, a może zwycięży pokusa rewanżu?

– Gdy wygramy wybory i utworzymy rząd, z mediów publicznych będzie płynęła cała prawda całą dobę, także o tym, co PiS robił w Polsce przez osiem lat, ani grama propagandy – zapowiadał we wrześniu .

Gdyby zebrać antologię podobnych deklaracji płynących ze strony polityków opozycji, grubością dorównywałaby książce telefonicznej. Pomysłów na zmiany było wiele – od „opcji zero“, czyli całkowitego resetu personalnego w TVP, po bardziej umiarkowane, związane ze stopniową reformą instytucji, jej finansowania oraz celów.

Teraz, gdy władza Zjednoczonej Prawicy nieuchronnie zmierza do końca, przedstawiciele przyszłego rządu będą musieli przejść z teorii do praktyki. Tutaj jednak sprawy się komplikują. Bo o ile jeszcze niedawno zbierali oni na ulicach polskich miast podpisy za likwidacją TVP Info oraz krytykowali miliardy przekazywane co roku z budżetu państwa, dzisiaj sami nie wykluczają przedłużenia państwowej kroplówki.

Cały artykuł dostępny jest w 50/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.