Hołownia odpowiedział na zarzut Czarzastego. „Jeżeli miałbym powiedzieć to mocniej – kłamie”

Hołownia odpowiedział na zarzut Czarzastego. „Jeżeli miałbym powiedzieć to mocniej – kłamie”

Szymon Hołownia
Szymon Hołownia Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Szymon Hołownia odpowiedział na zarzut ze strony Włodzimierza Czarzastego. Chodzi o blokowanie projektów ustaw, które mają zalegalizować aborcję na żądanie. – Jeżeli już są przez kogoś blokowane, to przez sam klub Lewicy – powiedział Hołownia.

W ubiegły poniedziałek, 19 lutego, jeden z liderów Lewicy Włodzimierz Czarzasty skrytykował lidera Polski 2050 Szymona Hołownię i lidera Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Co zarzucił Czarzasty swoim koalicjantom?

Czarzasty zarzucił im, że mają blokować złożone przez Lewicę projekty ustaw ws. legalizacji aborcji na żądanie do 12. tygodnia ciąży.

– Nie będę brał odpowiedzialności za to, że ustawy które złożyliśmy pierwszego dnia w Sejmie, blokuje Szymon Hołownia z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Mam już tego osobiście dość. Blokujecie, panowie, prawa kobiet, żeby była jasność – skomentował Czarzasty w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN.

Hołownia odniósł się do słów Czarzastego

We wtorek, 20 lutego, Hołownia odniósł się do tych słów podczas konferencji prasowej, która odbyła się w gmachu Sejmu. W trakcie swojego wystąpienia Hołownia stwierdził wprost, że Czarzasty kłamie.

– Odpowiedź jest dla mnie przykra. Pan marszałek Czarzasty, którego niezwykle wysoko cenię i też po ludzku bardzo lubię, mija się z prawdą w ocenie sytuacji. Jeżeli miałbym powiedzieć to mocniej, bez owijania zwyczajowo w takich sytuacjach w bawełnę – kłamie. Nie ma żadnego blokowania przez kogokolwiek ustaw, które zostały złożone przez klub Lewicy. A jeżeli już są przez kogoś blokowane, to przez sam klub Lewicy. Mam tu specjalne zestawienie, które pokazuje, (...) jak przebiegał harmonogram prac nad tymi projektami – powiedział marszałek Sejmu.

Jak przebiegało procedowanie projektów Lewicy?

Tłumaczył, że Lewica złożyła dwa projekty ustaw. Pierwszy z nich dotyczy nowelizacji Kodeksu karnego, która zakłada depenalizację przestępstwa dokonania aborcji za zgodą ciężarnej lub udzielenia pomocy w dokonaniu aborcji.

Hołownia zaznaczył, że Lewica złożyła poprawkę do projektu, a następnie zwlekała z uzupełnieniem uzasadnienia.

– Mamy tutaj datę wpływu tego projektu, to jest 16 listopada 2023 r. Ale zostaje do tego projektu złożona autopoprawka 23 listopada przez wnioskodawców (...). Jak zostaje złożona autopoprawka, to znowu tydzień my musimy przepuścić, bo taka jest procedura, przez wstępną analizę. 28 listopada wysyłamy prośbę o uzupełnienie uzasadnienia. Kiedy przychodzi to uzasadnienie? 17 stycznia, po prawie dwóch miesiącach. To my mrozimy ustawy, które napisała Lewica? – kontynuował marszałek Sejmu.

Hołownia: Włodku, mylisz się

Podobnie przestawia się sytuacja w drugim przypadku, czyli projektu „ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży”, która ma zalegalizować aborcję na żądanie do 12. tygodnia ciąży.

Hołownia dodał, że Czarzasty nie zgłaszał dotychczas żadnych zastrzeżeń co do sposobu procedowania wspomnianych projektów ustaw.

– 22 listopada wyszła (...) z mojego biura prośba o uzupełnienie uzasadnienia. Kiedy wpłynęło (...)? Po dokładnie dwóch miesiącach, 24 stycznia. Później termin konsultacji, który upłynął 4 lutego. Dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której – i mówię to naprawdę z ogromną przykrością – mogę powiedzieć panu marszałkowi Czarzastemu: Włodku, mylisz się. Włodku, nie masz racji. (...) Nie wiem więc, skąd takie oskarżenia. (...) To nie służy dobrze naszej koalicji, tego rodzaju wystąpienie, i mówię to z pełną odpowiedzialnością – skwitował marszałek Sejmu.

Czytaj też:
Hołownia zapowiada konsekwencje wobec kilku posłów PiS. Chodzi o „szturm” na Sejm
Czytaj też:
Pawłowska za Kamińskiego w Sejmie? Hołownia: Droga formalna dopełniona