Na początek trochę statystyki. Leon XIV jest najmłodszym papieżem od czasów Jana Pawła II. W momencie wyboru miał 69 lat, czyli dokładnie tyle, ile Jan Paweł II skończył w 1989 r. Od dawna nie oglądaliśmy papieża w tak dobrej formie fizycznej, idącego sprężystym krokiem czy bawiącego się piłką. I choć kondycja fizyczna papieża może nie wydawać się dla jego misji najważniejsza, w czasach internetu niewątpliwie wpływa na wizerunek Kościoła.
Wygląda na to, że obecny pontyfikat potrwa długo. Warto więc się przyjrzeć, jakie są priorytety papieża, który prawdopodobnie będzie rządzić Kościołem przez kolejnych kilkanaście lat. Wszystko wskazuje na to, że będzie to czas intensywnej rewolucji technologicznej, globalnych kryzysów, masowych migracji oraz fali nacjonalistycznych i populistycznych nastrojów politycznych.
Priorytet pierwszy: papież ekolog
Kilka lat temu abp. Marek Jędraszewski w wywiadzie dla KAI ostrzegał przed „ekologizmem”. Tym słowem określał – jego zdaniem – przeideologizowaną troskę o środowisko naturalne, którą uznawał za „antyludzką”. „Mamy do czynienia z nurtem, który neguje Boga i zadania, jakie Bóg powierzył człowiekowi wobec dzieła stworzenia. W Piśmie Świętym jest wyraźnie napisane: »Czyńcie sobie ziemię poddaną«. Adam jest kimś, kto nazywa zwierzęta, a więc nad nimi panuje”.
Już wtedy, gdy metropolita krakowski wypowiadał te słowa, dawało się wyczuć rozdźwięk między jego poglądami a tym, co płynęło z Watykanu. Ekologia była bowiem jednym z kluczowych elementów pontyfikatu papieża Franciszka. Leon XIV nie tylko nie zawraca z tej drogi, ale wręcz przyspiesza. Co ciekawe, tematowi ochrony środowiska w większym stopniu niż jego poprzednik nadaje wymiar duchowy.
Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
