Ryszard Czarnecki straci stanowisko w PE? Verhofstadt może wykorzystać sytuację

Ryszard Czarnecki straci stanowisko w PE? Verhofstadt może wykorzystać sytuację

Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki / Źródło: Newspix.pl / FOT GRZEGORZ KRZYZEWSKI
Jak ustaliło RMF FM, przesądzonym jest odwołanie europosła PiS Ryszarda Czarneckiego ze stanowiska wiceszefa Parlamentu Europejskiego. Sprawa dotyczy jego kontrowersyjnej wypowiedzi na temat europosłanki Róży Thun, która wystąpiła w krytycznym wobec polskiego rządu niemieckim reportażu. Sytuację zamierzają wykorzystać liberałowie w PE.

Przypomnijmy, 4 stycznia 2018 roku Ryszard Czarnecki stwierdził, że Róża Thun poprzez udział w reportażu krytycznym wobec polskiego rządu „wystąpiła w roli donosicielki na własny kraj”. Polityk porównał ją także do szmalcowników z czasów II wojny światowej i uznał, że członkowie ugrupowań opozycyjnych „mają tradycję” przedstawiania w złym świetle swojej ojczyzny.

Sprawa wzbudziła liczne kontrowersje, 11 stycznia przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej w imieniu całej grupy parlamentarnej zwrócił się do Antonio Tajaniego o wyciągniecie konsekwencji wobec europosła. „Skandalicznym” określił zachowanie polityka szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy Guy Verhofstadt

18 stycznia Konferencja Przewodniczących PE nie podjęła decyzji o odwołaniu Czarneckiego, ale polityk najprawdopodobniej straci w nim swoje stanowisko wiceprzewodniczącego. Już wcześniej domagali się tego liderzy socjalistów, chadeków, zielonych oraz liberałów. Zgodnie z zasadą podziału stanowisk, po odwołaniu Czarneckiego funkcję wiceprzewodniczącego powinien otrzymać któryś z eurodeputowanych grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a więc Polak, ewentualnie Brytyjczyk. W tej kwestii swój własny plan ma Guy Verhofstadt, szef grupy liberałów. Chce on przedstawić swojego kandydata, licząc ze otrzyma on więcej głosów ze środowiska lewicowo-liberalnych europosłów niż następca Czarneckiego, którego wskazaliby konserwatyści.

Janusz Zemke z SLD zapewnił, że będzie przekonywać swoją grupę, aby Polska nie utraciła ważnego stanowiska w PE. Zdaniem innego z polityków, wystawienie Czarneckiego ponownie to „strzał w stopę” dla konserwatystów i nowy kandydat powinien cechować się neutralnością.

Czytaj także

 2
  •  
    Do tego "porownywanie" kogos do kogos jest zakazane od czasow Szwejka ! Cywilizacja zydowska tego nie przewiduje i karze za to ! A sedziowie sa z tej wlasnie cywilizacji ! Szmalcownik w polskim jezyku czyli bioracy i dajacy lapowki ("szmal czyli szmalec" to ten srodek do smarowania czyli pieniadze) nie ma nic wspolnego z zydami, chyba ze w ich wlasnym zargonie, gdzie II wojna swiatowa to jest tylko "wojna Hitlera i Izraela", a nie Hitlera z calym swiatem. "Trzeba panie smarowac, smarowac" - mowil Kunicki w "Karierze Nikodema Dyzmy" i mialo to tyle wspolnego z zydami, co Australia z Grenlandia. Chyba ze zydzi sa wlascicielami wszystkich pieniedzy, ale to ich zabobon a nie Europy.
    Przypomina sie ten inzynier za Gomulki, co stracil prace, bo wszystkie WC w zaprojektowanym przez niego budynku byly tak ustawione, ze trzeba bylo sie we wszystkich "wypinac" na wschod.
    • Guy Verhofstadt który wyzwał 60 tyś Polaków od faszystów jest zbulwersowany jak można kogoś wyzwać od szmalcowników. Sami HIPOKRYCI w tym PE siedzą.

      Czytaj także