Patryk Jaki kandydatem na wiceprezydenta Warszawy? „Nie zgodzę się na taki układ”

Patryk Jaki kandydatem na wiceprezydenta Warszawy? „Nie zgodzę się na taki układ”

Patryk Jaki
Patryk Jaki / Źródło: Newspix.pl / FOT DAMIAN BURZYKOWSKI
Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki napisał na Twitterze, że nie zgodzi się na układ, w którym byłby kandydatem na wiceprezydenta stolicy w nadchodzących wyborach samorządowych. Zapowiedział jednak wsparcie dla marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, jeśli ten stanąłby do walki o urząd prezydenta Warszawy.

Jaki będzie wspierał Karczewskiego

Na antenie Polskiego Radia Stanisław Karczewski został zapytany o plany Prawa i Sprawiedliwości w sprawie przyszłych wyborów na prezydenta stolicy. Stwierdził, że w kierownictwie partii rządzącej jest brane pod uwagę rozwiązanie, w którym marszałek Senatu byłby kandydatem na prezydenta, zaś wiceminister sprawiedliwości na wiceprezydenta. – Taka opcja była i jest brana pod uwagę – powiedział Karczewski.

„Od razu prostuję. Będę wspierał marszałka jeśli się zdecyduje – to dobry kandydat i uczciwy człowiek. Jednak nie zgodzę się na taki wariant, w Ministerstwie Sprawiedliwości mam jeszcze wiele pracy” – napisał Jaki na Twitterze odpowiadając marszałkowi Senatu.

„Zrobię wszystko żeby kandydat PO nie został prezydentem”

Obecnie nie wiadomo kogo wystawi PiS jako kandydata na urząd prezydenta stolicy. Zdaniem Karczewskiego, decyzja zostanie podjęta w najbliższych tygodniach. Na konferencji prasowej w Senacie Karczewski oficjalnie ogłosił, że ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego nie ma jeszcze zarejestrowanego kandydata. – Dla mnie najważniejsze jest, jako dla polityka, to, żeby nie doprowadzić do tego, żeby Warszawą w dalszym ciągu rządziła Platforma Obywatelska – powiedział marszałek. – Zrobię wszystko, żeby kandydat PO, kto nim nie będzie, nie został prezydentem – dodał.

Pod koniec stycznia Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła, że wybory samorządowe mogą się odbyć w jednym z trzech terminów w 2018 roku: 21 lub 28 października oraz 4 listopada.

Czytaj także:
Pierwszy taki sondaż. Kto wygra w największych miastach Polski?

Czytaj także

Czytaj także