Poseł odpiera zarzuty po publikacji „Faktu”. „To próba zdyskredytowania mnie”

Poseł odpiera zarzuty po publikacji „Faktu”. „To próba zdyskredytowania mnie”

Posiedzenie Sejmu
Posiedzenie Sejmu / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
„To oczywista próba zdyskredytowania mnie i próba podważenia mojej wiarygodności jako posła” – takimi słowami skomentował publikację „Faktu” poseł Bartosz Józwiak z Kukiz'15.

„Zostałem dziś »bohaterem« okładki najbardziej popularnej gazety w Polsce. Myślałem, że nie zasługuję, bo jestem posłem, który zdecydowanie bardziej ceni sobie merytoryczną pracę nad ustawami i sprawami istotnymi dla obywateli niż medialny lans” – napisał w oświadczeniu Bartosz Józwiak, odnośnie artykułu opublikowanego na łamach „Faktu”.

We wtorek 13 marca dziennik napisał, że Józwiak wynajmuje na koszt Kancelarii Sejmu mieszkanie od Sylwii D., która - według „Faktu” - jest jego kochanką.

Józwiak: Spodziewam się kolejnych ataków

„To jest oczywista próba zdyskredytowania mnie i próba podważenia mojej wiarygodności jako posła. Spodziewałem się ataków, ze względu na trudne tematy, jakimi zajmuję się w Sejmie, a które godzą w interesy możnych” – stwierdził polityk. „Nie uznaję takiej formy dziennikarstwa i nie zamierzam polemizować z insynuacjami czy czyimiś fobiami, które jako sensacje przedstawiają umowy (które są normalnymi, prawidłowymi umowami złożonymi w Sejmie), okraszając to tajemniczo brzmiącymi pomówieniami, które mają stworzyć aurę jakichś nieprawidłowości oraz uderzyć w moją rodzinę” – dodał w dalszej części swoich wyjaśnień.

Józwiak przyznał również, że spodziewa się kolejnych ataków. „Te, które już przeprowadzono nie są groźne, bo się odbyły, ale każdy nowy jest zawsze niebezpieczny. Szczególnie, że teraz mogę się spodziewać jakichś prowokacji albo nawet kroków natury fizycznej” – podkreślił. „Nigdy mnie nie powstrzymacie przed dążeniem do prawdy. Bo traktuję swój mandat bardzo poważnie. Czego byście nie robili, nadal będę walczył o interes obywateli przeciw interesom czy to partyjnych klik czy zagranicznych korporacji. Po to przyszedłem do Sejmu” – napisał na zakończenie.

Czytaj także:
Poseł Kukiz'15 spotkał się z członkiem władz Hezbollahu. „Dużo dobrej chemii”

/ Źródło: WPROST.pl / Facebook Bartosz Józwiak

Czytaj także

 1
  • a tymczasem w PŻM
    Biżuteria za 100 tysięcy dolarów, cygara za 40 tysięcy i ekskluzywna damska bielizna firmy Victoria’s Secret. Takie rzeczy były kupowane za pomocą kart kredytowych przez pracowników spółki wchodzącej w skład Grupy Polska Żegluga Morska. Paweł Brzezicki – komisarz w PŻM twierdzi, że za rządów PO-PSL grupa została doprowadzona na skraj bankructwa, a z jej kont zniknęło 300 mln euro.

    ...ALE o swoich sponsorach z PO Fakt nie pisze, bo zawsze mogą dać kasę jak na dobry wiatrak :))

    Czytaj także