Tadeusz Cymański dla „Wprost”: Życzono mi nawet śmierci

Tadeusz Cymański dla „Wprost”: Życzono mi nawet śmierci

Tadeusz Cymański
Tadeusz Cymański / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI/FOTONEWS
Prezes PiS pewnie się uśmiecha jak patrzy na te obrazki z Sejmu, to chwila jego triumfu, ale to, co się wyprawia na prawicy i lewicy, to się nie trzyma kupy. To prymitywna walka i Kaczyńskiemu w to graj. Im słabsza opozycja, tym łatwiej hegemonowi. I jeszcze się dziwią, dlaczego nie ma groźby przedterminowych wyborów. No nie ma, bo opozycja nie jest na to przygotowana. Ale słaby jest rząd, który nie ma mocnej opozycji. Dlatego nie upajajmy się tym – opowiada Tadeusz Cymański. Polityk Solidarnej Polski, opowiada też o swojej chorobie nowotworowej: To moment zatrzymania. Człowiek widzi, że świat funkcjonuje bez nas może nawet lepiej. Pozytywne jest to, że odezwało się wiele osób ze skrajnie różnych stron politycznych. Pomijam hejt, bo to rzeczy straszne, do których w ogóle nie powinienem się odnosić.

Wprost: Zjednoczona Prawica przypomina małżeństwo z rozsądku. Rozwód wisi w powietrzu?

Tadeusz Cymański: Są małżeństwa, które działają całkiem nieźle z różnych powodów. Miłość, pożądanie, namiętność – nie są jedynym spoiwem. Ludzi łączą dzieci, kredyty. Takie jest życie. Pamiętajmy o jednym: związek czy koalicja od zarania nie były efektem gorących uczuć – ale rozsądku i wniosków wyciągniętych z przeszłości. Jedno jest pewne, w jedności siła. Polski system wyborczy jest jasny: premia dla dużych i silnych.

W jedności siła? Trudno ją dostrzec, patrząc chociażby na ostatnie głosowania w Sejmie i słuchając wzajemnych ataków. Ryszard Terlecki mówił ostatnio w Radiu Plus, że trochę złagodziliście fochy.

I właśnie to jest przedmiotem mojego rozczarowania i krytycznego tonu względem moich kolegów. Marszałek Terlecki dał trochę do pieca. Fochy to ma dorastająca dziewczyna. Jest takie powiedzenie: „Nie mów matole, co się dzieje w szkole, nie mów nikomu co się dzieje w domu”. Brudy należy prać w rodzinie, a nie na zewnątrz.

Upublicznianie napięć, wyolbrzymianie tego, co się dzieje w koalicji, jest ogromnym błędem i prezentem dla naszych przeciwników, którzy sami mają problem ze swoją nieporadnością.

Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz o Czarzastym: Nas ochrzaniał, a sam został ograny przez Kaczyńskiego

Jednocześnie wicemarszałek Sejmu ruga szefa pana partii za nieudaną reformę wymiaru sprawiedliwości.

Muszę stanąć w obronie swojego pryncypała, czyli Zbigniewa Ziobry. Bo kluczowe reformy KRS czy Trybunału Konstytucyjnego to grube tematy i nie ma żadnej poważnej inicjatywy ustawodawczej, która by nie miała przyzwolenia, inspiracji z najważniejszego ośrodka – czyli hegemona.

Artykuł został opublikowany w 20/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 7

Czytaj także